Quo vadis, Jago?


7 lutego 2012 Quo vadis, Jago?

Jagiellonia Białystok, czyli czwarta drużyna poprzedniego sezonu. Zespół, który miał dołączyć do grona najlepszych w Polsce. Klub, który w przeciągu ostatnich lat dokonał chyba największej liczby transferów w całej lidze. „Jaga”, czyli jedno z największych rozczarowań rundy jesiennej sezonu 2011/2012.


Udostępnij na Udostępnij na

Idzie nowe…

Znowu. Dlaczego znowu? Bo już przed rozpoczęciem tego sezonu przyszło w osobie Czesława Michniewicza. Teraz idzie czas Tomasza Hajto. Przyzwyczajeni do spokoju i stabilizacji kibice „Pszczół”, pewnie do dziś zastanawiają się, po co tak szybka zmiana trenera.

Tomasz Frankowski
Tomasz Frankowski (fot. Maciej Gilewski / jagiellonia.pl)

Szczerze mówiąc, sam się nad tym zastanawiam. Okej, Michniewicz może nie miał najlepszych wyników, ale objął ten zespół właściwie w ostatnim momencie przed startem ligi. Może warto byłoby się wstrzymać i dać mu przepracować okres przygotowawczy? Przykład rundy wiosennej Widzewa z poprzedniego sezonu wystawia polskiemu Mourinho dobre świadectwo. Działacze w Białymstoku jednak czekać nie chcieli, podjęli więc decyzję o zwolnieniu Michniewicza i zastąpieniu go całkowitym debiutantem na trenerskiej ławce, Tomaszem Hajto.

Hajto, który gwoli ścisłości nie posiada licencji, ma być lekiem na całe zło zespołu z Białegostoku. Czy da radę? Nie wiem. Ale jeśli miałbym dać jakąkolwiek odpowiedź na to pytanie, to powiedziałbym, że tak. Facet ma charyzmę i niesamowite doświadczenie zebrane podczas swojej piłkarskiej kariery. Jeżeli tylko będzie potrafił przełożyć to na umiejętności trenerskie, to powinno być dobrze.

Transfery, transfery…

Tych jak zwykle w Białymstoku dużo. Dzalamidze, Bandrowski, Kalista, Kostuch, Sandomierski, Zubowicz. Sześciu piłkarzy, którzy do klubu dołączyli. Oprócz tego wielu z Jagielloni odeszło. Ruch jak na targu. Ale to w sumie normalka.

Dwóch z wyżej wymienionych ma szansę od razu stać się wzmocnieniem zespołu z Podlasia. Dzalamidze i Sandomierski, bo o nich mowa, to piłkarze, którzy powinni na wiosnę stanowić ważne elementy w układance Hajty. Sandomierski, wiadomo, jeden z lepszych bramkarzy w Polsce. Dzalamidze to bez wątpienia piłkarz utalentowany, mający niesamowite możliwości, ale w rundzie jesiennej grający, delikatnie mówiąc, przeciętnie. Jeżeli jednak nowy szkoleniowiec „Jagi” wyzwoli w nim dodatkową motywację, to bardzo szybko Gruzin może stać się gwiazdą naszej ekstraklasy.

Grzegorz Sandomierski wrócił do Białegostoku
Grzegorz Sandomierski wrócił do Białegostoku (fot. Mikołaj Olszewski / iGol.pl)

Pozostali piłkarze to raczej wielkie znaki zapytania. Bandrowski ostatnie pół roku trenował we własnym zakresie. Jegor Zubowicz nieźle spisywał się w lidze białoruskiej (11 bramek w poprzednim sezonie), ale jak będzie jego gra wyglądała w Polsce? Tego nie wie nikt.

Natomiast Kalista i Kostuch to raczej melodia przyszłości. Chociaż ten drugi wcale młody nie jest, bo ma już 24 lata.

Kontrola

Pierwszy mecz kontrolny „Jaga” rozegrała z Gryfem Wejherowo. W tym spotkaniu padł remis 1:1, a bramkę dla dziesiątego zespołu TME zdobył niezawodny Tomasz Frankowski. Później przyszły cztery kolejne wygrane mecze, w których podopieczni Tomasza Hajty mierzyli się kolejno z Cartusią Kartuzy, Polonią Warszawa (ME), Arką Gdynia i Bałtykiem Gdynia. No i żeby nie było tak różowo, to na drodze „Pszczół” stanął zespół Karpat Lwów, który grał z „Jagą” dwukrotnie. Pierwszy pojedynek to bezbramkowy remis, ale drugi mecz to już pogrom 2:6. Później Jagiellonia zmierzyła się jeszcze z FC Vaslui, MFK Kosice, Bytovią Bytów, Worskłą Połtawą i Czerno More Warna. Właściwie najważniejszym i jednocześnie pozytywnym wnioskiem, który można wyciągnąć z tych meczów, jest coraz lepsza forma Grzegorza Rasiaka. Były reprezentant Polski zdobył w sparingach kilka bramek i udowodnił, że razem z Tomaszem Frankowskim może jeszcze postraszyć niejedną defensywę w lidze.

Jak „Jaga” zakończy ten sezon? Trudno powiedzieć. Jeżeli Hajto sprawdzi się w roli szkoleniowca, to górna połówka tabeli jest w zasięgu klubu z Białegostoku. Jeśli tak się nie stanie, to chyba miejsce niższe niż obecnie „Pszczołom” nie grozi. To zbyt silny kadrowo zespół, by upaść jeszcze niżej.

Komentarze
~Niemampomyslunanick (gość) - 14 lat temu

Jeszcze dziś widziałem tutaj komentarz. Teraz
przychodzę znowu w celu zobaczenia odpowiedzi i co
widzę? Komentarz został usunięty? Może to ma
związek z ACTA i brakiem wolności słowa, a może
autor tego komentarza usunął to co napisał...
ciekawe

~MUFAN20011111 (gość) - 14 lat temu

o rasiak drewno

Najnowsze