Carles Puyol zdaje sobie sprawę, że ten rok nie był dla niego udany. Obrońca Barcelony więcej czasu spędził w gabinetach lekarskich niż na boisku, a od marca piłkarz w ogólne nie był do dyspozycji Tito Vilanovy. 35-letni zawodnik jest świadom, że ze zdrowiem czasami się nie wygra, i zastanawia się nad powiedzeniem sobie pas.
Carles Puyol jest niepodważalnym liderem i kapitanem FC Barcelona. Jednak z jego zdrowiem jest coraz gorzej, a w ostatnim sezonie piłkarz częściej się leczył, niż grał. Mimo że kontrakt 35-letniego już obrońcy z klubem z Katalonii obowiązuje jeszcze przez trzy lata, to nie jest wykluczone, że zawodnik wcześniej zakończy karierę.
– Wątpię, żebym mógł znieść następny sezon tak naszpikowany kontuzjami jak ten, co właśnie przeżywam – powiedział Puyol na konferencji prasowej. – Jeśli w następnych rozgrywkach kontuzje nadal będą mnie prześladowały, to myślę, że powinienem zakończyć grę – stwierdził rozsądnie piłkarz.
W tej chwili gracz nie podjął jeszcze takiej decyzji i nie wyobraża sobie życia bez „Dumy Katalonii”. – Mam zamiar nadal grać dla „Barcy”. Mam jeszcze trzy lata kontraktu i chcę go wypełnić – tłumaczył charyzmatyczny Hiszpan. – W głowie mam tylko i wyłącznie Barcelonę! – zakończył optymistycznie Puyol.










