Puchar Włoch: Sampdoria za burtą


Wczoraj wieczorem rozegrano kolejne dwa spotkania w ramach czwartej rundy Pucharu Włoch. Sporą niespodziankę sprawili piłkarze Livorno, ogrywając na wyjeździe zeszłorocznego finalistę, Sampdorię Genua, 2:1.


Udostępnij na Udostępnij na


Pierwsza odsłona meczu była mało emocjonująca. W 28. minucie strzał głową oddał pomocnik Livorno, Pulzetti, jednak golkiper gospodarzy zatrzymał futbolówkę niemal na linii bramkowej.

Na początku drugiej połowy, zgodnie z oczekiwaniami kibiców, bramkę dla „Dorii” zdobył Daniele Mannini. Drużyna Livorno, aby pokazać pazur, czekała do samej końcówki spotkania. Najpierw w 77. minucie z prawej strony w pole karne dośrodkował Cellerino i w dosyć niefortunnych okolicznościach bramkę samobójczą zdobył Lucchini. Podopieczni Serse Cosmiego nie zamierzali jednak zawiesić broni i na trzy minuty przed upłynięciem regulaminowego czasu gry gola na wagę awansu zdobył Danilevicius, z łatwością lobując bramkarza gospodarzy. Do końca meczu desperacko atakowała Sampdoria, jednak nie udało się doprowadzić do remisu. W następnej fazie rozgrywek Livorno zmierzy się z Interem Mediolan.

W drugim z wczorajszych meczów pojedynkowały się kluby grające w drugiej lidze, Triestina i Sassuolo. Gospodarze przez większość spotkania byli zespołem lepszym, a bramkę dającą zwycięstwo zdobył w 53. minucie Austriak Marko Stankovic. W następnej rudzie Triestina podejmie Romę na Stadio Olimpico.

Dziś zostanie rozegrane ostatnie spotkanie czwartej rundy, w którym na Stadio Angelo Massimino zmierzą się Catania i Empoli.

Najnowsze