Espanyol Barcelona żegna się z Pucharem Króla. Sevilla po raz drugi pokonała kataloński zespół i to ona cieszy się z awansu do 1/8 finału. Swój mecz wygrała także Barcelona, która jeszcze przed jego rozpoczęciem była prawie pewna dalszej gry w tych rozgrywkach
FC Barcelona 3:1 Deportivo Alaves

Kibice zgromadzeni na Camp Nou tylko przez chwilę mogli mieć mieszane uczucia, oglądając swoją ulubioną drużynę. Katalończycy zaskakująco stracili na bramką na 0:1 w 17. minucie spotkania, jednak w miarę szybko doprowadzili do wyrównania i ostatecznie pewnie pokonali swojego rywala, meldując się w 1/8 finału Pucharu Króla. Tito Vilanova dał dzisiaj odpocząć swoim podstawowym piłkarzom i posłał do boju nieco rezerwową jedenastkę. Miał do tego pewne prawo, ponieważ w pierwszym wyjazdowym meczu „Barca” wygrała aż 3:0. W dzisiejszym starciu główną rolę odegrał David Villa, który doskonale zdawał sobie sprawę, że musi wykorzystać nadarzającą się okazję. Reprezentant Hiszpanii w drugiej połowie zdobył dwa gole i to on poprowadził drużynę do zwycięstwa. Pierwszego gola dla gospodarzy zdobył Adriano, odpowiadając na wcześniejsze trafienie Viguery.
Awans: FC Barcelona
Espanyol Barcelona 0:3 Sevilla
Katalończycy trochę na własne życzenie żegnają się z rozgrywkami Pucharu Króla. W pierwszym starciu na Ramon Sanchez Pizjuan do 90. minuty utrzymywał się rezultat 2:1 dla Sevilli, jednak czerwona kartka w doliczonym czasie gry i bramka z karnego Negredo pokrzyżowała plany podopiecznych – jeszcze wówczas – Mauricio Pochettino. Historia zatoczyła koło, bo na Cornella-El Prat znowu kluczowym wydarzeniem była czerwona kartka dla gracza gospodarzy i rzut karny dla gości. W 25. minucie Lopez musiał opuścić plac gry, a „jedenastkę” na gola zamienił Perotti. Kolejne gole dla Sevilli były tylko kwestią czasu. Ostatecznie podopiecznym Michela udało się ich zdobyć jeszcze dwa – w 45. minucie na 2:0 podwyższył Rakitić, a w 49. wynik spotkania na 3:0 ustalił Diawara.
Awans: Sevilla











