Po 3. kolejce Eredivisie z kompletem punktów są dwa zespoły – PSV i Zwolle. Wielkim zaskoczeniem jest forma drużyny Mateusza Klicha, która bardzo pewnie wygrywa swoje spotkania. Na samym dnie Nijmegen oraz fatalnie grający Feyenoord.
PSV Eindhoven – Go Ahead Eagles 3:0
Drużyna z Eindhoven po raz trzeci z rzędu nie straciła gola, a swoim rywalom zdołała zaaplikować kilka bramek. Pierwsza połowa to zdecydowana dominacja gospodarzy, którzy nie potrafili skutecznie wykończyć żadnej akcji. W drugiej połowie worek z bramkami się rozwiązał i PSV pozbawiło nadziei beniaminka na wywiezienie z Eindhoven jakichkolwiek punktów. PSV wygrało na razie wszystkie trzy spotkania i to w przekonywający sposób. Jednak rozpędzoną drużynę Phillipa Cocu czeka we wtorek spotkanie przeciwko Milanowi w ramach eliminacji do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Ten mecz pokaże tak naprawdę, jaką siłą dysponuje PSV, ponieważ drużyna z Włoch to zdecydowane wyższa półka niż poprzedni rywale ekipy z Eindhoven.
NEC Nijmegen – FC Zwolle 1:5
Jak na razie największą sensacją tego sezonu jest drużyna Zwolle, która wygrała wszystkie trzy spotkania. Zespół Mateusza Klicha nie mierzył się dotychczas z drużyną z czołówki (w końcu Feyenoord okupuje przedostatnią lokatę w tabeli), ale strzelenie pięciu goli na wyjeździe zawsze robi wrażenie. W sobotni wieczór formą błysnął Fred Benson. Były napastnik gdańskiej Lechii zdobył dwa gole i był chyba najlepszym piłkarzem na boisku. Popisał się również Youness Mokhter, który zaliczył dwie asysty oraz zdobył bramkę. W następnej kolejce Zwolle zmierzy się z Cambuurem Leeuwarden i zapewne ponownie wygra. Prawdziwy test dla ekipy Rona Jansa może nadejść dopiero w połowie września, wtedy to wicelider tabeli zagra w Amsterdamie z Ajaksem.
Ajax Amsterdam – Feyenoord Rotterdam 2:1
Klasyk holenderskiej Eredivisie zakończył się pewną wygraną Ajaksu. Sam wynik może nam tego nie mówić, jednak to gospodarze przez większą część spotkania byli drużyną o klasę lepszą. Amsterdamczycy nie zachwycili, jednak dzięki Kolbeinowi Sigthorssonowi zainkasowali trzy oczka i zajmują czwartą lokatę w ligowej tabeli. Feyenoord nadal pozostaje bez punktów i jest przedostatni. „Portowcy” w ostatnich dwóch spotkaniach rozpoczęli bardzo dobrze i szybko zdobywali bramkę. Jednak z minuty na minutę ich gra wyglądała coraz gorzej i w końcowym rozrachunku podopieczni Ronalda Koemana zawsze przegrywają. Feyenoord już w czwartek czeka rywalizacja z Kubaniem Krasnodar w ramach eliminacji do Ligi Europy. Jeśli drużyna po trzech porażkach nie dojdzie do siebie, czeka ją bardzo krótka przygoda w pucharach. Relacja z niedzielnego meczu jest dostępna tutaj.
Twente Enschede – FC Utrecht 6:0
Wydawać by się mogło, że drużyna Twente w tym sezonie będzie zespołem walczącym w środku tabeli. Jednak po trzech meczach podopieczni Michaela Jansena mają na swoim koncie siedem punktów. Najjaśniejszą postacią w Enschede jest Dusan Tadić, który strzelił już trzy gole (wszystkie zdobyte z rzutów karnych), a na boisku jest prawdziwym liderem zespołu. Twente to drużyna, która do tej pory straciła tylko jedną bramkę – to najmniej w całej lidze. Na przeciwległym biegunie jest Utrecht, który stracił już dziewięć goli i jak na razie zajmuje szesnaste miejsce w tabeli.










