Sezon 2010/2011 może być niezwykle emocjonujący. Na czele tabeli mamy dwa zespoły, które zrobią wszystko, by tytuł najlepszej drużyny w kraju należał do nich. Kto zwycięży w Eredivisie?
PSV Eindhoven na własnym stadionie podejmował NEC Nijmegen. Faworytem oczywiście byli gospodarze i mimo że od pierwszego gwizdka to drużyna PSV kontrolowała przebieg spotkania, to z minuty na minutę goście tworzyli coraz to groźniejsze sytuacje. Na pierwszą bramkę kibice musieli czekać do 38.minuty i ku zaskoczeniu fanów PSV, pierwsi do siatki trafili zawodnicy NEC. Wprowadzony zaledwie 10 minut wcześniej John Goossens pokonał Andreasa Isakssona. Jak się okazało, był to jedyny gol zdobyty w pierwszej części spotkania.

Po zmianie stron do ataku ruszyli gospodarze, którzy by myśleć o mistrzostwie, muszą wygrywać z każdym rywalem. Rozmowa motywacyjna w przerwie spotkania poskutkowała doprowadzeniem do wyrównania. Do siatki rywala trafił Danny Koevermans. Zdobyty gol dodał drużynie PSV skrzydeł i im bliżej było końca spotkania, tym większą dominację na boisku posiadali gospodarze. W 63. minucie fantastyczne podanie Toivonena wykorzystał Ibrahim Affelay, a zaledwie sześć minut później do siatki trafił już sam Szwed. Zwycięstwo nad NEC Nijmegen pozwoliło drużynie z Eindhoven awansować na pierwsze miejsce w tabeli.
Drugi faworyt do końcowego triumfu, Ajax Amsterdam, na własnym obiekcie podejmował Willem II Tiburg, który jest najgorszym zespołem w lidze i wszystko wskazuje na to, że drużyna z Tiburga w przyszłym sezonie występować będzie w niższej klasie rozgrywkowej. Mimo że rywal z góry skazany był na porażkę, to piłkarze Ajaksu Amsterdam mieli dużo problemów ze zdobyciem bramek. Pierwszy gol dla gospodarzy padł w 34. minucie. Sędzia za nieprzepisowe zagranie piłkarza z Tiburga podyktował rzut karny, który pewnie wykorzystał Luis Suarez. Była to jedyna bramka w pierwszej części spotkania, a trener Ajaksu miał nad czym się zastanawiać w przerwie spotkania. Jego zespół grał słabo i nie potrafił wykorzystać sytuacji strzeleckich.
Po zmianie stron Ajax Amsterdam bezskutecznie próbował podwyższyć rezultat. Wielokrotnie swoje okazje marnowali Luis Suarez czy El Hamdaoui. Jednak po raz drugi na pomoc przyszedł sędzia, a dokładnie kolejny zawodnik Willem II, który w polu karny sfaulował piłkarza Ajaksu. Po raz kolejny „jedenastkę” pewnie wykonał Luis Suarez i tym samym Ajax Amsterdam pokonał Willem II 2:0.











