Po wyrównanym i emocjonującym meczu PSV zremisowało w Eindhoven z Ajaksem 2:2. Po remisowej, trwającej aż 60 minut pierwszej połowie, w drugiej także nie padło rozstrzygnięcie. Boisko z powodu groźnie wyglądającego zderzenia z kolegą z zespołu przedwcześnie opuścił Przemysław Tytoń.
Na długo przed rozpoczęciem meczu w Eindhoven czuć było atmosferę piłkarskiego święta. Wywiadu dla holenderskiej telewizji udzielał Ruud Gullit, po murawie spacerował wyróżniony okolicznościowymi statuetkami były piłkarz PSV, Balazs Dzsudzsak. Pierwsze minuty starcia na szczycie Eredivisie pokazały, że bardziej skoncentrowani wyszli na boisko gospodarze. Nie minęło jeszcze 120 sekund, a piłkarze PSV cieszyli się już z prowadzenia. Po świetnym podaniu od Pietersa sam na sam z Kennethem Vermeerem znalazł się Tim Matavż. Słoweniec nie miał problemów z pokonaniem golkipera Ajaksu. Była to pierwsza bramka Matavża po transferze z FC Groningen. Fatalnie zachowała się słabo dysponowana w ostatnich spotkaniach linia defensywy Ajaksu.
Mistrzowie Holandii zagrozili poważnie bramce PSV dopiero w 14. minucie. Najpierw niepewna interwencja Przemysława Tytonia przy strzale głową Toby’ego Alderweirelda mogła zakończyć się golem Kolbeinna Sigthorssona. Polski bramkarz odbił piłkę przed siebie, problem z wybiciem mieli też obrońcy. Strzał napastnika Ajaksu został jednak przyblokowany. Amsterdamska drużyna poczuła szansę na wyrównanie, poszła za ciosem i kilkadziesiąt sekund później znów była bliska gola. Tym razem dośrodkowanie z lewej strony próbował zamykać Sigthorsson, ale dobra interwencja Derijcka dała gościom tylko rzut rożny.
Z boiska w 18. minucie musiał zejść kontuzjowany po starciu z Jeremainem Lensem, Nicolai Boilesen. Jego miejsce zajął Eyong Enoh. Kameruńczyk powędrował do środka pola, a lewym obrońcą był od tej pory Vurnon Anita. Piłkarze Franka de Boera dalej mieli problemy, by osiągnąć przewagę w środkowej strefie. W 22. minucie błąd Christiana Eriksena mógł zakończyć się drugim golem dla PSV. Po dokładnym dośrodkowaniu Driesa Mertensa, z bliska w ekwilibrystyczny sposób uderzał Lens. Strzał był celny, ale na tyle słaby, że Vermeer nie miał problemów ze złapaniem piłki.
Piłkarze Ajaksu stworzyli sobie kolejną szansę w 28. minucie. Po rzucie rożnym do główki doszedł Siem de Jong. Strzał występującego w tym meczu w linii ataku piłkarza mistrza Holandii minął jednak minimalnie światło bramki Tytonia. Chwilę później polski bramkarz nabawił się kontuzji. Po wyjściu do dośrodkowania Gregory’ego van der Wiela, Tytoń zderzył się z jednym obrońców (więcej o wypadku: http://www.igol.pl/article,39564.html). Golkiper PSV został trafiony w głowę kolanem Derijcka. Zdarzenie wyglądało bardzo groźnie, od początku było wiadomo, że urodzony w Zamościu piłkarz nie będzie kontynuował gry. Jego miejsce na boisku zajął Marokańczyk Khalid Sinouh.
W 4. minucie przedłużonego czasu gry piłkarze Ajaksu wreszcie zdołali oszukać obroną PSV. Akcja Derka Boerrigtera i zagranie Siema de Jonga zakończyło się sytuacją sam na sam Sigthorssona. Islandczyk zachował zimną krew, posyłając piłkę obok Marokańczyka. Ajax poszedł za ciosem i niespełna minutę później mógł prowadzić. Sigthorsson prostopadłym podaniem uruchomił Boerrigtera. Były piłkarz RKC Waalwijk zdecydował się uderzać z ostrego kąta. Piłka trafiła tylko w boczną siatkę bramki Sinouha.










