W styczniu 2015 roku Arsenal wykupił z Legii młodego Krystiana Bielika. Polski stoper po zaledwie kilkuset minutach zagranych na poziomie ekstraklasy został zauważony przez skautów klubu ze stolicy Anglii. Początki były bardzo dobre. Polak grał w młodzieżowych drużynach Arsenalu, gdzie zbierał bardzo dobre recenzje. Z czasem został nawet mianowany kapitanem drużyny U-23.
Niestety potem zaczęła się niesamowita sinusoida. Od udanego wypożyczenia do Birmingham po ciągłe kontuzje i stracony przez urazy sezon 2017/2018. Obecnie nasz orzeł próbuje się odbudować na wypożyczeniu w Charlton Athletic walczącym o awans do Championship. Zaglądamy tam i próbujemy określić, jak mu idzie i jakie ma szanse na awans sportowy.
Obecna dyspozycja
Sezon 2018/19 dla Krystiana Bielika jest o wiele lepszy. Lee Bowyer zaczął wystawiać Bielika nieco wyżej na boisku. Polak w młodzieżowych drużynach Arsenalu i kadrze U-21 grał głównie na środku obrony. Trener Bowyer ustawił go natomiast w drugiej linii w formacji 4-3-3. Bielik operuje zatem między pozycjami „6” i „8”. Krystian jest chwalony przede wszystkim za czytanie gry i umiejętność odbioru piłki. Jednak jest też zawodnikiem bardzo elastycznym. Może zagrać zarówno na środku obrony, jak i na pozycji defensywnego pomocnika, a czasami był nawet ustawiany na „ósemce”. Oprócz tego bardzo dobrze rozgrywa piłkę i nie popełnia większych błędów.
W tym sezonie były gracz Legii rozegrał blisko 2500 minut w ligowych rozgrywkach i strzelił dwa gole, do których dodał dwie asysty i 12 razy obejrzał żółty kartonik. Ciągle dręczą go mniej lub bardziej poważne problemy zdrowotne, jednak w końcu gra regularnie i dodatkowo cieszy się zaufaniem trenera Charlton. Dodatkowo wraz z „The Addicks” zagra w play-offach, gdzie powalczy o awans do Championship. Krystian wyrasta nam na czołowego pomocnika w League One.











