Z młodzieżówki do Superligi
Kamil Grabara od momentu przyjścia do Liverpoolu nie miał znacznych problemów z formą, regularnie był stawiany między słupkami młodzieżowej drużyn „The Reds” , a nagrania niektórych z jego interwencji krążyły po internecie i zdobywały mnóstwo wyświetleń.
Jurgen Klopp postawił nawet na Polaka w jednym z meczów przedsezonowych, lecz ten został z powrotem odsunięty od pierwszego zespołu. Grabara potrzebuje ogrania w seniorskiej piłce, dlatego też odszedł na wypożyczenie do Aarhus GF. Nie jest to co prawda drużyna z górnej półki, natomiast Kamil z pewnością nabierze cennego doświadczenia i miejmy nadzieję zadebiutuje w Premier League po powrocie na Anfield.
Grabara w Danii stał się podstawowym zawodnikiem, wystąpił w pięciu meczach, dwa razy zachował czyste konto, ale w kolejnych trzech meczach piłkę z siatki wyciągał aż sześciokrotnie, co nie przeszkodziło mu w znalezieniu się w jednej z drużyn tygodnia ligi.
Zagubiony kadrowicz
Z Polski wyjeżdżał jako gwiazda Górnika Zabrze oraz reprezentant kraju. We francuskim Amiens Rafał Kurzawa zagrał 11 meczów, z czego tylko 2 od pierwszej minuty. Strzelił nawet bramkę, jednak Christophe Pellisier otwarcie krytykował grę zawodnika mówiąc, że Kurzawa jest po prostu zbyt wolny, a na jego miejsce są lepsi od niego zawodnicy.
Pellisier przyznał, że nie chce do końca rezygnować z Rafała i powiedział przy tym, że imponuje on lewą nogą oraz techniką, jednak intensywność gry w lidze francuskiej jest mu zupełnie obca, a sam zawodnik potrzebuje przyzwyczaić się do panujących tam warunków.
W efekcie Rafał został wypożyczony do FC Midtjylland, aktualnego mistrza Danii. W duńskiej ekstraklasie rozegrał jedynie dopiero 15 minut, ale dostał szansę debiutu w ćwierćfinale DBU Pokalen (Puchar Danii) i rozegrał pełne 90 minut. Midtjylland zajmuje obecnie drugie miejsce w Superligaen i traci zaledwie punkt do lidera z Kopenhagi, jedynego rywala o tytuł mistrza.
Kibic Jagiellonii z Kopenhagi
Choć Sebastian Czajkowski, 22-letni gracz Vendyssel FF, urodził się w Kopenhadze, to jego rodzice pochodzą z Białegostoku, a zanim zajął się piłką na poważnie do Polski przyjeżdżał na wakacje. Sam przyznaje że Ekstraklasy nie ogląda, ale kibicuje Jagiellonii, ma w domu nawet jej koszulkę i śledzi wyniki.
W tym sezonie zaliczył łącznie 13 występów strzelając dwie bramki. Sebastian był powoływany do reprezentacji Danii u-21, natomiast w kontekście kadry seniorskiej przyznaje, że wybrałby reprezentację która jako pierwsza się po niego zgłosi. Na powołanie jednak będzie musiał ciężko zapracować, bo jego obecna forma pozostawia jeszcze wiele do życzenia, podobnie jak forma całego zespołu. Beniaminek zajmuje trzecie od końca miejsce w tabeli, utrzymując przewagę dwóch punktów nad rywalami z ostatniego miejsca, W Vendyssel szykują się więc na dramatyczną walkę o pozostanie w Superligaen.











