O sporym pechu mogą mówić zawodnicy Feyenoordu, którzy wczorajszego wieczora podejmowali na swoim obiekcie piłkarzy z Arnhem.
Po trafieniu Rona Vlaara w 12. minucie wynik wskazywał 1:0 dla gospodarzy, jednak w końcówce połowy goście zdołali zremisować, dzięki trafieniu Wiljana Pluima. Zapowiadała się emocjonująca druga odsłona meczu. Wszystko jednak pokrzyżowała niespodziewana ulewa, która przetoczyła się nad miastem „Portowców”.
Główny arbiter był zmuszony zrezygnować z rozpoczęcia drugich 45 minut i przerwał spotkanie.
Do chwili obecnej nie są znane decyzje, dotyczące sobotniej rywalizacji. Na razie nie jest jasne, czy spotkanie zostanie powtórzone od nowa, czy może gracze rozegrają tylko trzy brakujące kwadranse, możliwe jest także uznanie wyniku 1:1 za końcowy rezultat. Kibice obu drużyn czekają więc na stanowisko holenderskiej federacji piłkarskiej.










