Po wstrzymaniu futbolu i nakazie izolacji zawodnicy klubów Premier League jednym głosem namawiali poprzez media społecznościowe do pozostania w domach. Głosem pełnym wsparcia i troski o bezpieczeństwo kibiców. Szczytna idea w wielu przypadkach okazała się jednak zwykłą hipokryzją. Zamiast przygotowywać się do wznowienia rozgrywek, niektórym graczom puściły hamulce. Nagminne łamanie zasad izolacji przez zawodników angielskiej ekstraklasy czy imprezy z prostytutkami stały się chlebem powszednim.
W czasie zawieszenia rozgrywek Premier League na brak futbolu narzekają przede wszystkim kibice, dziennikarze oraz niektórzy zawodnicy i trenerzy. Z obecnej sytuacji radości nie kryją jednak przedstawiciele tabloidów. Kontrowersyjny dziennik „The Sun” przeżywa w ostatnich tygodniach wręcz prawdziwy rozkwit. Tematów pracownikom gazety nie brakuje, gdyż brak większego nadzoru i nakaz izolacji skłoniły niektórych graczy do kreatywnych, a zarazem oburzających, sposobów spędzania wolnego czasu.
Gra na konsoli czy treningi w ogrodzie? Po pewnym czasie stały się chyba nudne, podobnie jak siedzenie (często samemu) w domu. Co innego z urodziwą towarzyszką. Z takiego założenia musiał wyjść Kyle Walker, nie zdając sobie sprawy, że po imprezie z dwiema prostytutkami jedna z pań opowie o wszystkim prasie. W ten sposób Louise McNamara na chwilę stała się sławna, a na defensora Manchesteru City spadły gromy. Przede wszystkim z powodu, że był w gronie graczy namawiających wcześniej za pomocą mediów społecznościowych do przestrzegania zasad izolacji. Za hipokryzję przeprosił, lecz mleko się rozlało. Podobnie jak w innych przypadkach.
Fałszywy strach graczy Premier League?
(Byłemu już?) reprezentantowi Anglii słusznie dostało się po głowie, podobnie jak Alexandre’owi Lacazette’owi za wdychanie gazu rozweselającego. Być może Francuzowi z powodu rozbratu z futbolem było smutno, lecz to i tak nie tłumaczyłoby niedozwolonego zachowania. Występki zawodników klubów Premier League można by wyliczać dalej, na czele z Callum Hudsonem-Odoim, który został aresztowany po nocy spędzonej z poznaną w internecie modelką. Skala problemu jest naprawdę duża, a karygodne zachowania zawodników oburzają opinię publiczną. Dlatego że niektórzy piłkarze, osoby na świeczniku, zamiast dawać przykład poprawnej postawy w dobie pandemii, tylko potęgują kontrowersje. Ośmieszają przy tym siebie i wielu innych graczy angielskiej ekstraklasy.
Od dobrych trzech miesięcy brytyjska prasa zalewana jest apelami działaczy i niektórych zawodników o anulowanie lub zakończenie obecnego sezonu. Podstawowymi argumentami są brak gwarancji bezpieczeństwa i strach przed zarażeniem. O ile jeszcze kilkanaście tygodni temu można było wspomniane obawy brać na poważnie, o tyle obecnie gracze wytrącili sobie karty z rąk. Skoro nie boją się spotykać towarzysko z często praktycznie obcymi osobami, to jak odbierać argumenty o strachu?











