Ruch Chorzów wykorzystał przerwę na reprezentację, rozgrywając mecz towarzyski z zespołem Karpaty Lwów. Rywal z Ukrainy pokazał jednak chorzowskiej drużynie miejsce w szeregu i pokonał podopiecznych Waldemara Fornalika 3:0.
Mecz dla przeciwników popularnych „Niebieskich” rozpoczął się wyśmienicie. Już w 7. minucie spotkania gola zdobył Brazylijczyk Batista. 32-letni zawodnik wykorzystał złe ustawienie obrońców Ruchu i silnym strzałem pokonał Perdjicia. To jednak nie było pierwsze i ostatnie słowo napastnika zespołu z Lwowa. Zawodnik rodem z Brazylii ponownie dał się we znaki defensorom Ruchu w 32. minucie. Tym razem piłkarz zabawił się w polu karnym chorzowian z Djokiciem i pokonał bramkarza po raz drugi. 12. ekipa polskiej Ekstraklasy próbowała zagrozić bramce strzeżonej przez Tłumaka, aczkolwiek nic z tego nie wynikło. Co prawda, na 8 minut przed końcem pierwszej połowy ładną akcję przeprowadził Arkadiusz Piech, lecz obrońca Tkaczuk zdołał uratować swój zespół przed utratą gola. Chwilę później swoich sił spróbował syn słynnego Mariana Janoszki, Łukasz. Jednak i jemu nie było dane, aby zdobyć kontaktowego gola. W związku z tym zawodnicy obu drużyn schodzili do szatni po pierwszych 45 minutach z wynikiem 2:0.

Druga odsłona rozpoczęła się od wprowadzenia na murawę nowych piłkarzy w zespole z siedzibą przy ulicy Cichej 6. Zmiany zaordynowane przez Fornalika dały efekt, gdyż gra w wykonaniu Ruchu uległa znacznej poprawie. Zawodnicy płynnie przemieszczali się z jednej do drugiej formacji.
Najdogodniejsza okazja do zdobycia gola przez piłkarzy z Chorzowa miała miejsce w 65. minucie gry. Wtedy to były zawodnik m.in. Portsmouth i Polonii Warszawa, czyli Sebastian Olszar, popisał się niezłym rajdem wszerz boiska. Wyłożył następnie piłkę w kierunku Łukasza Janoszki, a ten spudłował z bliskiej odległości od bramki. Gdy wydawało się, że mecz towarzyski zakończy się wynikiem 0:2, to jeszcze kropkę nad i postawił Estończyk, Zenjov. Mecz zakończył się więc wygraną drużyny wicemistrza Ukrainy z 2006 roku 3:0. Po spotkaniu radości z takiego rezultatu nie krył trener ukraińskiej drużyny, Oleg Kononow. – Cieszę się ze zwycięstwa. Tym bardziej, że z dobrej strony pokazali się zmiennicy. Miło znów było przyjechać na stadion Ruchu – powiedział szkoleniowiec Karpat Lwów.
Ruch Chorzów – Karpaty Lwów 0:3 (0:2)
0:1 – Batista (7), 0:2 Batista (32), 0:3 – Zenov (89).
Ruch: Perdijić (46. Pesković) – Djokić (46. Nykiel), Malinowski (46. Grodzicki), Stawarczyk (75. Kołodziejski), Jakubowski (68. Derbich) – Grzyb (32. Olszar), Komac (46. Lisowski), Straka (46. Pulkowski), Zieńczuk (33. Janoszka) – Abbott, Piech (46. Flis).










