Kluby holenderskie od lat słyną z doskonałego szkolenia młodzieży. Nastoletni piłkarze błyszczą w kraju tulipanów, a później wyjeżdżają podbijać świat. Transfery w klubach Eredivisie to jednak nie tylko sprzedaż utalentowanych graczy, ale również transakcje zaskakujące i specyficzne. Co mogło nas zadziwić i zainteresować w ostatnich miesiącach? Oto subiektywny przegląd najciekawszych letnich transferów w Holandii.
Najgłośniejszy transfer – Gregory van der Wiel (Ajax – PSG)
Carlo Ancelotti sprowadził doświadczonego prawego obrońcę, by ten walczył o miejsce w składzie z Christophem Jalletem. Van der Wiel kosztował 6 milionów euro i będzie bardzo zmotywowany, aby grać pierwsze skrzypce w ekipie włoskiego szkoleniowca i wrócić do reprezentacji. Selekcjoner Holendrów, Louis van Gaal, wprowadza do swojej drużyny nowe twarze i wszystko wskazuje na to, że były już piłkarz Ajaksu nie jest w łaskach. Jeśli van der Wiel podbije Francję, wróci też do składu „Oranje”. Jeśli nie… to cóż, Holandia ma innych ciekawych graczy na pozycji prawego obrońcy.
Najlepszy transfer – Luciano Narsingh (Heerenveen – PSV)

Dylemat pomiędzy wyborem tego transferu a pozyskaniem Janmaata przez Feyenoord rozstrzygnąłem na korzyść Narsingha. Widać bowiem, że to były napastnik „Fryzów” jest już gotowy do gry na międzynarodowym poziomie. Potwierdziły to ostatnie mecze „Oranje”, w których nowy nabytek PSV nie był wcale gorszy od utytułowanego van Persiego. Daryl Janmaat czasem sprawia wrażenie, jakby ciążąca nad nim presja była dla niego nie do udźwignięcia. Luciano Narsingh radzi sobie ze stresem zdecydowanie lepiej i zdobywa sporo goli.
Największa wyprzedaż – SC Heerenveen
Rewelacja poprzedniego sezonu pozbyła się graczy, którzy stanowili o sile zespołu. Król strzelców ligi, Bas Dost, jest już w Niemczech – konkretnie w Wolfsburgu. Marokańczyk Assaidi wzmocnił natomiast „The Reds” i będzie mógł sprawdzić, jak mu się będzie grało na angielskich boiskach. Dlaczego jednak SC Heerenveen wspomogło również ligowych rywali? Narsingh i Janmaat przenieśli się do PSV i Feyenoordu i dobrze sobie radzą w tych drużynach. Zaczynają również (szczególnie Luciano Narsingh) stanowić o sile reprezentacji. „Fryzowie” po czterech kolejkach Eredivisie mają na koncie trzy punkty i nic nie wskazuje, by następcy wyżej wymienionych graczy byli w stanie pokazać na boisku coś więcej niż przeciętność.
Najgorszy transfer – Mark Looms (Heracles Almelo – NAC Breda)
Doświadczony obrońca Heraclesa (ponad 300 spotkań w barwach tej drużyny), Mark Looms, zdecydował się opuścić klub po wielu latach gry. Przeprowadzka niestety nie wyszła mu na dobre. NAC Breda znajduje się na dnie tabeli, a holenderski defensor w każdym meczu popełnia rażące błędy. Włodarze jego nowej ekipy pewnie zaczynają żałować, że go zatrudnili. Jedynym plusem Loomsa jest to, że nic nie kosztował i przyszedł na zasadzie wolnego transferu.










