Bohaterem pooniedziałku jest z całą pewnością meksykański bramkarz, Guillermo Ochoa, dzięki któremu reprezentacja Meksyku zdobyła w wczorajszym meczu punkt. Ale w prasie, chwali się nie tylko golkipera, ale również całą drużynę prowadzoną przez Miguela Herrere.
Przeglądsportowy.pl: Och!oa
Jak cały świat, również w Polsce wszyscy zachwycają się meksykańskim bramkarzem. To właśnie Guillermo Ochoa jest bohaterem okładki Przeglądu Sportowego i to właśnie on jest bohaterem wczorajszego dnia. Wszyscy zwracają również uwagę na fakt, że golkiper jest bez klubu, więc rozpoczynają się spekulacje odnośnie nowego pracodawcy Meksykanina.
Fakt.pl: Szok, Lisy Pustyni prawie…
Strona internetowa „Faktu” w swoim stylu szuka chwytliwych tytułów. Dziennikarze gazety podkreślają dobrą postawę reprezentacji Algierii w starciu z Belgią. – Faworyzowana reprezentacja Belgii, bardzo długo męczyła się z dużo słabszą Algierią – czytamy na Sport.fakt.pl.
Piłkanozna.pl: Echa świetnego występu bramkarza Meksyku
– Gillermo Ochoa zatrzymał Brazylię i z pewnością zyskał w Meksyku nieśmiertelną sławę – czytamy na stronie tygodnika. Adam Godlewski w artykule analizuje również postawę Brazylijczyków w porównaniu z meczem z Chorwatami. – Wiadomo – piłkarskie mistrzostwa świata umierają (przynajmniej w części), kiedy odpadają gospodarze. Dlatego życzę Brazylijczykom, żeby w następnych spotkaniach Scolari nie musiał liczyć na wsparcie… Seppa Blattera oraz arbitrów, których również nie powoływał – czytamy w tekście.
Marca: Kolejny mecz Hiszpanii
Nie samym Meksykiem człowiek żyje. Szczególnie w Hiszpanii. Dziś reprezentacja, która broni tytułu mistrza świata, zmierzy się z Chile. Będzie to spotkanie o być albo nie być Hiszpanów. Przypomnijmy, przed czterema laty reprezentacja „La Roja” również przegrała pierwsze spotkanie, a turniej zakończył się dla nich w najlepszy możliwy sposób.











