Ruszyła maszyna, już nikt nie zatrzyma. Kto wejdzie pod koła, ten uciec nie zdoła! Tak w skrócie można opisać początek okna transferowego w wykonaniu Florentino Pereza i spółki. Wczoraj odbyła się oficjalna prezentacja Edena Hazarda, na którą przybyło ponad 50 000 osób. Przedwczoraj z kolei herb Realu ucałował Luka Jović. W międzyczasie klub potwierdził pozyskanie lewego obrońcy Olympique Lyonu, Ferlanda Mendy’ego. Biorąc pod uwagę zawodników dostępnych w klubie oraz przebywających na wypożyczeniach, młody Francuz jest już czwartym zawodnikiem „Los Blancos” występującym na lewej obronie.
Transfery w wykonaniu „Królewskich” do tej pory to prawdziwe majstersztyki. Mówi się, że to jeszcze nie koniec. Mamy połowę czerwca, a za nami dwie oficjalne prezentacje, a oczekujemy kolejnych trzech. Biorąc pod uwagę ogół kadry plus zawodników wypożyczonych, Real Madryt posiada zdecydowanie najszerszy skład w Hiszpanii. Jednak dzisiaj skupimy się na jednej pozycji oraz na wyborach, z jakimi przyjdzie się Zizou zmierzyć. Kto obsadzi lewą stronę obrony? Kto odejdzie, a kto pozostanie? Przed trenerem prawdziwe wyzwanie.
Kwestia wyboru
Piłkarze Realu słyną z tego, że są ze sobą zżyci jak jedna wielka rodzina. Madridismo to coś więcej niż uczucie, to świadomość przynależności do najszerszej społeczności kibiców na świecie. Wiedzą o tym zawodnicy, wie o tym trener, wie o tym zarząd. Co w rodzinie, to nie zginie, jednak trzeba pamiętać, że aby coś funkcjonowało prawidłowo, wszystkie elementy muszą się ze sobą zgadzać. Przyjrzyjmy się zatem zawodnikom, którzy będą ze sobą toczyć zażartą rywalizację o miejsce w składzie.
Lewa strona obrony to jeden z większych kłopotów Zidane’a. W klubie są Marcelo, Sergio Reguilon, a zaraz przyjdzie Ferland Mendy oraz powracający z wypożyczenia Theo Hernandez. Wystarczy spojrzeć na te nazwiska. Są to klasowi piłkarze, którzy zdążyli zasłynąć w europejskim futbolu, dlatego możemy się spodziewać dwóch rzeczy, jeden z nich zaakceptuje rolę zmiennika, a reszta odejdzie z klubu. Nie wiadomo czy będzie to wypożyczenie, czy transfer definitywny, jednak biorąc pod uwagę szerokość kadry Realu oraz wydatki, przerzedzenie zespołu będzie konieczne.
Odejdźmy na moment od tematu lewej obrony. Real to klub z najbardziej wymagającymi kibicami na świecie. Trener, odrzucając znanych i doświadczonych zawodników, musi liczyć się z ewentualnym niezadowoleniem i nadszarpnięciem swojej reputacji. W klubie dalej są takie nazwiska jak: James Rodriguez, Gareth Bale czy Keylor Navas. Wszyscy trzej przymierzani są do opuszczenia Estadio Santiago Bernabeu. W takim wypadku trener musi wybrać czy ryzykować swoją reputację kosztem dobra klubu, czy pozostawić zawodników, żeby udowodnili swoją wartość i walczyli o miejsce w składzie.
I właśnie taki wybór czeka Zidane’a przy obsadzaniu lewej strony defensywy na przyszły sezon. W swoim zespole posiada czterech klasowych piłkarzy, których usługi mogą przynieść oczekiwane rezultaty. Biorąc pod uwagę fakt, że Zizou może liczyć na poparcie kibiców oraz zarządu, możemy mieć spokojną głowę o wybór w tej kwestii. Walka o skład niewątpliwie będzie ciekawa, jednak ktoś będzie musiał pogodzić się z porażką i opuścić Real Madryt.















