Rok 2010 zapisał się złotymi zgłoskami w historii Jagiellonii Białystok. Pod wodzą Michała Probierza „Duma Podlasia” utrzymała się w lidze, zdobyła Puchar Polski, zadebiutowała w europucharach i objęła prowadzenie w wyścigu o tytuł mistrzowski po rundzie jesiennej.
Przygoda Probierza ze zdobywcą Pucharu Polski zaczęła się w czerwcu 2008 roku, kiedy to młody trener przejął zespół z Białegostoku po Stefanie Białasie. Mimo wielu problemów, zamieszania z karną degradacją do I ligi, dla Jagiellonii był to najlepszy czas w swojej 78-letniej historii. Zdobycie Pucharu i Superpucharu Polski, debiut z Arisem Saloniki w LE oraz prowadzenie na półmetku rozgrywek Ekstraklasy – to wszystko klub z Podlasia osiągnął w ciągu jednego roku.

Zdobycie tytułu mistrzowskiego będzie jednak piekielnie trudnym zadaniem. Podrażniona ambicja czołowych polskich zespołów daje już bowiem o sobie znać. Wisła i Legia dość szybko dogania zespół trenera Probierza.
– Nie zamierzam kryć, że chcę wygrać ligę. Przy tym zdaję sobie sprawę, jak duży ciężar niesie taka deklaracja. Inne drużyny będą starały się zrobić wszystko, żeby nam przeszkodzić. Nawet podczas środowej gali z okazji 90-lecia Jagiellonii Radosław Sobolewski [wychowanek Jagi, kapitan Wisły Kraków – przyp. red.] stwierdził, że wszyscy już się szykują. Walka będzie naprawdę ciekawa – mówił były piłkarz Ruchu Chorzów i Górnika Zabrze.
O ile w meczach u siebie „Żółto-czerwoni” zdobyli komplet 21 punktów, o tyle na wyjazdach było już znacznie gorzej. Podopieczni Michała Probierza na obcym boisku wygrali zaledwie dwa spotkania.
– Będziemy starali się to poprawić, ale statystyki są przez lata w tej kwestii nieubłagane. 75% zespołów przegrywa na wyjazdach. Z drugiej strony wszyscy niby mówią, że na wyjazdach gramy słabo, a po jesieni zajmujemy piąte miejsce w tabeli, biorąc pod uwagę tylko zdobycz punktową na obcych obiektach. Nie jest tak źle.
Dobra postawa zespołu na pewno wzbudzi zainteresowanie innych klubów, być może nawet zagranicznych, które będą w zespole lidera Ekstraklasy poszukiwać wzmocnień. Trener Probierz doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
– (…) Nie ma co sobie głowy zawracać hipotetycznymi sprawami. Twardo stąpam po ziemi i rozumiem też działaczy, bo finanse są takie, a nie inne. Nie możemy ściągać piłkarzy za nie wiadomo jakie pieniądze. Oczywiście mamy szansę zrobienia czegoś dużego, ale nie możemy tego czynić kosztem klubu, który można zadłużyć na długie lata – dodał Probierz, który został wybrany trenerem 90-lecia Jagiellonii Białystok.











