Drugi dzień fazy pucharowej nie przyniósł zbyt wielu emocji w regulaminowym czasie gry. Nie przyniósł ich także w dogrywce. Dopiero rzuty karne wynagrodziły kibicom oczekiwanie na wielkie emocje. W pierwszym konkursie „jedenastek” wygrała sensacyjnie Rosja. W drugim Chorwaci okazali się lepsi od Duńczyków.
1. Auty groźniejsze od rożnych
W meczu Chorwacji z Danią czekaliśmy na geniusz Luki Modricia lub Christiana Eriksena. To miało być ozdobą meczu i zapaść w pamięć kibiców. Nie to jednak zapamiętano, ale… wyrzuty z autów. Gdy do ich wykonywania podchodził Jonas Knudsen, to strach przechodził przez szeregi chorwackich piłkarzy. Dzięki temu stałemu fragmentowi gry Dania otworzyła wynik spotkania. Inne auty w wykonaniu zawodnika Ipswich sprawiały sporo problemów Chorwatom.
https://twitter.com/karolzuradzki/status/1013513150484926464
2. Najszybszy gol Danii, najszybsze 1:1
Jak już jesteśmy przy Duńczykach, to warto zaznaczyć, że gol zdobyty przeciwko Chorwacji był najszybciej strzeloną bramką w historii występów Danii na mundialach. Jego zdobywcą był Mathias Jorgensen, który pobił wyczyn Martina Jorgensena z mistrzostw świata w 1998 roku.
Szybko do wyrównania doprowadził Mario Mandzukić. Pewnie część kibiców oglądających ten mecz jeszcze nie zdołała się dobrze rozsiąść przed telewizorem, a już padły dwie bramki. W ciągu pierwszych czterech minut mieliśmy wynik 1:1. Coś takiego zdarzało się już w przeszłości mistrzostw świata, ale ten remis z wczoraj był najszybszy.
3. Rekordowe karne
Podczas konkursu rzutów karnych pomiędzy Chorwacją a Danią bramkarzowi tych pierwszych udało się przejść do historii. Danijel Subasić obronił aż trzy „jedenastki” wykonywane przez Duńczyków. Tylko jeszcze jeden bramkarz dokonał takiego wyczynu, a miał on miejsce w 2006 roku. To Ricardo, który pomógł wygrać Portugalii z Anglią.











