Jest on bez wątpienia największym ligowym odkryciem ubiegłego sezonu Serie A. Dzięki swojej znakomitej postawie w Atalancie Duvan Zapata zyskał miano lidera wśród popularnych na Półwyspie Apenińskim stranierich. Charakter, zawrotna szybkość, a także ponadprzeciętna technika uczyniły z niego prawdziwego boiskowego wojownika. Pokazywał to w połączeniu ze skutecznością regularnie, o czym przekonać się mogły najlepsze włoskie klubowe defensywy.
Ten silny, dobrze zbudowany i niezwykle wytrzymały Kolumbijczyk dobrą grą w sezonie odciął się od swojej niezbyt świetlanej przeszłości. Obalił także serię mitów i teorii krążących na temat jego obecnej boiskowej przydatności. Warto również wspomnieć, że okazały bramkowy dorobek napastnika Atalanty stale się poprawia, a niedawną kontuzję udało się bez szwanku wyleczyć. Dziś przyjrzymy się bliżej piłkarskim poczynaniom Duvana Zapaty, a także przedstawimy najważniejsze ciekawostki i fakty z jego ostaniego sezonu.
Wiek półprawdę Ci powie – realia obecnego futbolu
Jak powszechnie wiadomo, piłka nożna od lat cechuje się dużą zmiennością i niepowtarzalnością. Pojawianie się młodych i utalentowanych gwiazd jest tylko kwestią czasu, co w przypadku włoskiej ekstraklasy jest na porządku dziennym. Zupełnie inaczej jest z nieco starszymi piłkarzami, którzy najlepszy okres swojej kariery mają niestety za sobą, a których boiskowe występy zaliczyć można jedynie do rangi symbolicznych (np. ostatnie lata Francesco Tottiego w Romie czy Andrei Barzagliego w Juventusie).
Historia naszego dzisiejszego bohatera pokazuje jednak wyraźnie, że rosnąca liczba lat nie zawsze ma negatywny wpływ na dalszą sportową karierę. Znane są przypadki, w których to coraz starsi gracze wciąż liczą się w grze o najwyższe piłkarskie osiągnięcia. Najświeższym tego przykładem są doświadczeni i niebędący wiekowo pierwszej generacji zawodnicy obecnego mistrza Włoch i obrońcy tego tytułu, Juventusu. Ma on w swoich szeregach takich ligowych weteranów jak chociażby jego podstawowi środkowi obrońcy: kapitan Giorgio Chiellini oraz Leonardo Bonucci.
Na szczególną uwagę zasługuje też rezerwowy golkiper, 42-letni legendarny włoski były mistrz świata, Gianluigi Buffon. Mimo kresu kariery jest on w nadspodziewanie dobrej piłkarskiej kondycji, a co za tym idzie, nienagannej boiskowej formie. Z kolei ubiegłoroczny Capocannoniere (najlepszy strzelec sezonu Serie A), Włoch Fabio Quagliarella (Sampdoria), wywalczył to miano w wieku 36 lat. Co warte dodania – został nim po raz pierwszy w swojej wieloletniej karierze i jako jeden z trzech najstarszych w historii graczy.
Włoskie złe dobrego początki – piłkarskie perypetie w kolumbijskim wydaniu
Prawdą jest również, że trzon najlepszej włoskiej ligi już od lat tworzą gracze zagranicznego pochodzenia, którzy do Serie A najczęściej trafiają z klubów Ameryki Południowej. Swoją życiową szansę na salonach Italii otrzymał także mający obecnie 29 lat Zapata, którego początki z nową rzeczywistością nie przebiegały jednak tak, jak można było przypuszczać. Przybył on z jednego z najbardziej popularnych transferowych kierunków wielu europejskich drużyn, Ameryki Łacińskiej i strefy CONMEBOL – Kolumbii. Grając jeszcze dla rodzimego Estudiantes, stał się oczkiem w głowie charyzmatycznego właściciela Napoli – Aurelio De Laurentiisa. Postanowił on bez wahania przeznaczyć na Zapatę kwotę 8 milionów euro i zakontraktował go latem 2013 roku.











