W ostatnich miesiącach do polskiej ekstraklasy wróciło wielu byłych lub obecnych reprezentantów Polski, jak m.in. Damian Szymański czy Bartłomiej Drągowski. Teraz do tego grona dołączył kolejny były reprezentant – Paweł Dawidowicz. Przez ostatnie pół roku nie był on w stanie znaleźć sobie nowego klubu. Ten stan rzeczy jednak uległ już zmianie i 30-latek został piłkarzem Rakowa Częstochowa.
Sytuacja w Rakowie
Dla Pawła Dawidowicza gra w Rakowie będzie szansą na odbudowanie nadwyrężonej w ostatnich miesiącach pozycji. Polak po zakończeniu kontraktu z Hellasem Werona, w którym przebywał od 2019 roku, musiał szukać sobie nowego klubu. Z początku jego wybór padł na arabskie Al-Hazem, z którym podpisał kontrakt. Dość niespodziewanie jednak już po miesiącu umowa została rozwiązana za porozumieniem stron. Powodem tego były trudności w adaptacji do arabskiej rzeczywistości, które miała rodzina 30-latka.
Jak przekazał Tomasz Włodarczyk z Meczyków, który pierwszy poinformował o transferze, Raków sprowadził Dawidowicza z prostych powodów. Po pierwsze, „Medaliki” poszukiwały doświadczonego piłkarza, który odnajdzie się w systemie z trójką obrońców. Drugą dodatkową korzyścią był niewątpliwie fakt, że jest to transfer darmowy. Dla Dawidowicza gra w Rakowie oznacza powrót do ojczyzny po prawie 12 latach nieobecności. Przez cały wcześniejszy pobyt w kraju Dawidowicz był piłkarzem Lechii Gdańsk, której jest wychowankiem.
Nieudany początek kariery
Paweł Dawidowicz polską ekstraklasę opuścił dość szybko. W 2014 roku, w wieku 19 lat, podpisał kontrakt z Benficą Lizbona. Portugalski klub zapłacił Lechii za niego 2 mln euro, co wtedy było rekordem transferowym gdańskiego klubu. 19-latek trafił do drugiej drużyny, w której miał walczyć o miejsce w pierwszym zespole. Rzeczywistość okazała się jednak taka, że Dawidowiczowi nie udało się wywalczyć stałego miejsca w pierwszym zespole. Poza formą sportową do tego faktu przyczyniły się kontuzje, które go nie omijały. Przez to, że Polak nie mógł grać w pierwszym zespole, zaczął szukać swojego miejsca na wypożyczeniach.
Najpierw w sezonie 2016/2017 Dawidowicz został wypożyczony do VfL Bochum. Pobyt w Niemczech zakończył się na jednej kampanii, po której wrócił do Benfiki. Ta wysłała go następnie na wypożyczenie do Palermo, które również nie zdecydowało się wykupić Polaka. W rozgrywkach 2018/2019 wychowanek Lechii Gdańsk został wypożyczony do Hellasu Werona.











