Czas gry kadr narodowych to okres, w którym całe nacje debatują nad słusznością dobieranych przez selekcjonerów składów i list powołań. Nie inaczej jest w Anglii, gdzie Roy Hodgson poprzez swoją listę 23 graczy dał wielu materiał do wielogodzinnych debat i dysput.
24-osobowy skład jak zawsze wzbudził szereg komentarzy. Czy trener drużyny narodowej rzeczywiście powołał tych, którzy najbardziej na to zasłużyli, czy też zaprosił do treningów w St. George’s Park (ośrodek FA) zawodników, których zna i którym ufa, nie kierując się tym samym obecną dyspozycją? Standardowe pytanie, jakie pada w kierunku wielu selekcjonerów na całym świecie.
Przy omawianiu tych, których pominął 68-letni Anglik, nie uwzględniamy piłkarzy, którzy szansę na reprezentowanie swojego kraju stracili wskutek kontuzji. A tak jest choćby z Jackiem Wilsherem (a to ci nowość!), Philem Jonesem (kolejne zaskoczenie!) czy Alexem Oxladem – Chamberlainem. Do nich dołączyli Joe Hart i Raheem Sterling, wstępnie uwzględnieni w planach na marcowe sparingi. Jednak urazy, jakich się nabawili w trakcie derbów Manchesteru, wykluczyły ich obecność.
Kto wspomoże Smallinga?
O problemach na środku obrony kadry „synów Albionu” pisaliśmy już w osobnym artykule. Czasy kłopotu bogactwa, z Terrym, Ferdinandem, Carragherem czy Kingiem, odeszły w zapomnienie, bo trzeba się zastanawiać, kto będzie bronił dostępu do bramki Joe Harta w pierwszym meczu na tegorocznym czempionacie z Rosją, na pięknie odnowionym Stade Velodrome w Marsylii.
Pewniakiem wydaje się tylko Chris Smalling, który bardzo dojrzał za kadencji van Gaala w Manchesterze United, i choć nie prezentuje się już tak dobrze jak na starcie tego sezonu, to na pewno łącząc formę z umiejętnościami, stoi najwyżej w hierarchii angielskich stoperów.

Jednak im dalej w las, tym więcej drzew. Cahill w wewnątrzklubowej rywalizacji został wyprzedzony już nie tylko przez Johna Terry’ego, ale i Kurta Zoumę (obecnie gra tylko dlatego, że Francuz zmaga się z kłopotami zdrowotnymi). Jagielka i Stones z kolei są częścią szóstej najgorszej linii obronnej w lidze. Zresztą ten drugi przestał się pojawiać w wyjściowym składzie Evertonu w ostatnim czasie.












