Na rozpoczęcie 12. kolejki ligi portugalskiej doszło do spotkania Vitorii SC z FC Porto. „Smoki” nie okazały miłosierdzia gospodarzom, a spotkanie zakończyło się rezultatem 1:4.
Podopieczni Jesualdo Ferreiry zdają sobie doskonale sprawę z tego, że muszą wygrywać kolejne spotkania, by liczyć się ciągle w walce o tytuł. Nie zawiedli także tym razem, bez większych problemów pokonując na wyjeździe Vitorię SC.
Goście na prowadzenie wyszli już w 12. minucie po bramce Vareli. Od początku spotkania dominowali na boisku, wykazując się znacznie większym posiadaniem piłki. Na 2:0 podwyższył w 32. minucie Falcao. Honorową bramkę tego meczu dla Vitorii w 45. minucie, tuż przed przerwą, zdobył Andrezinho.
W ciągu pięciu minut po wznowieniu gry w drugiej części spotkania, arbiter był zmuszony pokazać aż trzy żółte kartoniki. W 66. minucie Bruno Alves strzelił trzecią bramkę dla Porto i tym samym wszelkie nadzieje na uratowanie remisu, wśród graczy Guimaraes, prysły.
Do samego końca to „Smoki” dominowały na boisku i nie miały jakiejkolwiek litości w stosunku do rywala. W 88. minucie Christian Rodriguez ustawił wynik końcowy, strzelając ostatnią bramkę w tym spotkaniu.
Ekipa Porto teraz swobodnie będzie czekać na swój mecz z Atletico Madryt w ramach Ligi Mistrzów i obserwować rywali w lidze portugalskiej, jednocześnie licząc na ich potknięcie.










