Pomeczowe wypowiedzi lechitów


8 maja 2010 Pomeczowe wypowiedzi lechitów

Po pewnym zwycięstwie 3:0 nad Polonią Bytom, w szatnia Lecha Poznań panowała wielka radość. Gracze „Kolejorza” podkreślają, że jest to zasługa sumiennie realizowanych poleceń taktycznych, nałożonych przez trenera Jacka Zielińskiego.


Udostępnij na Udostępnij na

Bartosz Bosacki zaprzecza, jakoby wygrana z Polonią miała być łatwą przeprawą
Bartosz Bosacki zaprzecza, jakoby wygrana z Polonią miała być łatwą przeprawą (fot. Hanna Urbaniak / iGol.pl)

Marcin Kikut pojawił się w protokole meczowym na ostatnie piętnaście minut jako rekonwalescent. – Zagraliśmy agresywnie, wysoko i do przerwy prowadziliśmy już trzema bramkami. Mecz toczył się pod nasze dyktando. Przede wszystkim w pierwszej połowie zagraliśmy inaczej niż z Lechią. Nie oddaliśmy rywalom pola. Cieszę się, że wchodzę w ten rytm meczowy. Nie myśleliśmy o wyniku z Warszawy. Wiedzieliśmy, że musimy robić swoje, choć oczywiście ten rezultat z meczu Legii z Wisłą nam nie pomaga – stwierdził po meczu defensor Lecha.

Bartosz Bosacki, ostoja bloku obronnego poznańskiego klubu, podkreślił, że wygrana 3:0 wcale nie była łatwym kąskiem. – Dobrze, że tak skutecznie zagraliśmy w pierwszej połowie. Polonia przyjechała dziś do Poznania bez większego ciśnienia. Chcieli się pokazać przy tej wspaniałej publiczności. Patrząc na nasze ostatnie spotkania, z teoretycznie słabszymi rywalami, zdawaliśmy sobie sprawę, że mecz wcale nie musi być łatwy. Dobrze się to wszystko jednak ułożyło. Wykorzystaliśmy sytuacje które sobie stworzyliśmy. Słabiej wyglądało to po przerwie, ale Polonia już po prostu nie chciała iść na wymianę ciosów, bo to mogło skończyć się wyższym wynikiem – powiedział środkowy obrońca „Kolejorza”.

Lech, pomimo wysokiego zwycięstwa, traci jeden punkt do liderującej Wisły, która w tym samym stosunku bramkowym ograła dzisiaj warszawską Legię.

Najnowsze