Wojciech Szczęsny (5)
Nasz bramkarz zagrał fantastyczne zawody. W momentach słabości obrony wykazywał się niezwykłym skupieniem i wyłapywał wszystkie strzały z dystansu oddawane przez Szwedów. Zaliczył dwie bardzo ważne interwencje, które pozwoliły nam zostać w grze. Furorę zrobiła zwłaszcza parada z 59. minuty, kiedy to golkiper Juventusu zatrzymał uderzenie Emila Forsberga. Dodatkowo Szczęsny świetnie rozprowadzał piłkę, a długimi podaniami niemal zawsze znajdywał naszego zawodnika z pola.
Matty Cash (+3)
Piłkarz Aston Villi był więcej pod grą w pierwszej połowie. W drugiej bardziej skupiony na obronie. W pierwszych 45 minutach starał się wychodzić do akcji ofensywnych, kilka razy nasi pomocnicy zapraszali go do akcji. Próbował wejściami w okolice pola karnego odnaleźć któregoś z kolegów wchodzących w jedenastkę. Popełnił parę błędów spowodowanych brakiem opcji do podania. Kilka pomyłek w defensywie wynikało ze słabej pomocy Sebastiana Szymańskiego, który nie za bardzo wspierał go w prawym sektorze boiska. W drugiej połowie niemal bezbłędny w destrukcji, ale z mniejszą liczbą wypadów do przodu.
Kamil Glik (4)
Od 4. minuty zgłaszał problem zdrowotny, ale wytrzymał do samego końca. Nasz szef obrony zaliczył bardzo dobry mecz, zwłaszcza w obronie. Wygrał wiele pojedynków w powietrzu, a wspólnie z Janem Bednarkiem długo trzymali Szwedów daleko od naszego pola karnego. Przez to rywal na początku musiał próbować strzałów z dystansu. Problemy miał w rozgrywaniu akcji, przez co kilkukrotnie tracił piłkę przy niedokładnych podaniach.
Jan Bednarek (5)
Jedna z kluczowych postaci meczu ze Szwecją. To był prawdziwy profesor w naszym polu karnym. W pojedynkach niemal bezbłędny, dobrze asekurował Bartosza Bereszyńskiego, a sam zablokował kilka uderzeń Szwedów. Przy naszych stałych fragmentach gry był groźny w polu karnym rywala. W drugiej połowie był blisko zdobycia gola. Zawodnik Southampton zaliczył niemal perfekcyjny mecz.
Bartosz Bereszyński (+3)
Piłkarz mniej widoczny w tym meczu. Bardziej skupiony na defensywie, ale były fragmenty, w których podłączał się do akcji ofensywnych. Tylko momentami miał problemy w obronie, ale Szwedzi raczej próbowali atakować drugą stroną boiska. Wytrzymał grę na nie swojej pozycji i rozegrał solidne zawody. Wyżej go nie ocenimy, bo jednak Czesław Michniewicz powierzył mu więcej zadań obronnych i przez to widzieliśmy go mniej w grze.
Krystian Bielik (4)











