Polska pokonała Meksyk i wygrała grupę mistrzostw świata U-20


Polska zmierzyła się z Meksykiem w drugiej kolejce mistrzostw świata U-20 po efektownej wygranej 3:0 z Argentyną.

8 września 2026 Polska pokonała Meksyk i wygrała grupę mistrzostw świata U-20
Krzysztof Porebski / PressFocus

Polska pokonała Meksyk 2:1 w drugiej kolejce mistrzostw świata do lat 20. Spotkanie odbyło się w Katowicach i było drugim meczem obu ekip w tym mieście podczas tego turnieju. Biało-czerwone pokazały inną twarz niż kilka dni wcześniej, a wynik był po naszej stronie. Oliwia Związek i Zuzanna Witek zapewniły Polsce kolejne trzy punkty. Marcin Kasprowicz mógł cieszyć się ze zwycięstwa po trudnym boju.


Udostępnij na Udostępnij na

Arcyważny mecz

Polska podchodziła do starcia z Meksykiem w bardzo dobrych nastrojach. Biało-czerwone opanowały emocje i przetrwały napór Argentyny z pierwszych 20 minut. Następnie same dwukrotnie zagroziły bramce rywalek. Druga połowa była w naszym wykonaniu bardzo dobra, ponieważ przeciwniczki nie potrafiły zaskoczyć polskiej obrony.

Polki zwieńczyły swój debiutancki mecz golem Mai Zielińskiej w doliczonym czasie gry na 3:0. Marcin Kasprowicz mówił o tamtej chwili jako o święcie polskiej piłki kobiecej i miał ku temu powody.

Meksyk stał się zagadką po swoim pierwszym meczu w turnieju. Piłkarki El Tri rywalizowały z Beninem. Nasz rywal prowadził 2:0 i wydawało się, że kontrolował spotkanie. Drużyna z Ameryki Środkowej wypuściła jednak korzystny wynik. Ostatecznie doszło do podziału punktów po dwóch trafieniach Romaine Gandonou. Zawodniczki prowadzone przez Dorivala Bueno chciały udowodnić, że ostatnie pół godziny sobotniego meczu było tylko wypadkiem przy pracy.

Przed spotkaniem Polski z Meksykiem obejrzeliśmy trzeci mecz grupy A. Albicelestes rozgromiły w nim reprezentację Beninu 8:0. Sytuacja w tej grupie układała się interesująco, ponieważ Benin i nasz rywal miały po jednym punkcie. Biało-czerwone oraz Argentyna zgromadziły po trzy punkty. Warto przypomnieć, że przy równej liczbie punktów decyduje bilans meczów bezpośrednich.

Mocny początek

Polska i Meksyk stworzyły przy Nowej Bukowej dobre widowisko od pierwszych minut. Obie reprezentacje grały o pełną pulę. Podopieczne Marcina Kasprowicza nie popełniły indywidualnego błędu na początku sobotniego spotkania, ale nie powtórzyły tego wyczynu w starciu z El Tri.

Długie podanie sprawiło problem polskiej defensywie, a Noemi Villalobos wyprzedziła Natalię Bartczak. Meksykanka pokonała Julię Woźniak wysokim strzałem, korzystając z pomocy naszej obrończyni. Polska bramkarka źle oceniła lot piłki, dlatego biało-czerwone przegrywały od piątej minuty.

Polki nie przestraszyły się złego początku i chciały szybko odwrócić losy spotkania. Oliwia Związek jako pierwsza wpisała się na listę strzelczyń dla Polski na tym mundialu, podtrzymując dobrą dyspozycję. Napastniczka wykorzystała dobry doskok naszej reprezentacji i wywalczyła piłkę, a następnie mocnym uderzeniem pokonała Camilę Vázquez. Po dziewięciu minutach znów był remis.

Kolejne minuty upływały pod znakiem walki w środku pola. Polki nie otwierały się zbytnio, ponieważ Meksykanki szukały swoich napastniczek długimi podaniami. Polskie obrończynie były wolniejsze od rywalek. Julia Woźniak została zmuszona do interwencji po kąśliwym strzale Montserrat Saldivar w 28. minucie oraz przy ostatniej groźnej akcji El Tri przed przerwą.

Podopieczne Marcina Kasprowicza odpowiedziały zejściem do środka Inez Sikory, lecz jej strzał poszybował nad bramką. W naszej grze brakowało spokoju, ale potrafiliśmy utrzymać wynik do końca pierwszej połowy.

Cierpienie ze szczęśliwym zakończeniem

Druga połowa przebiegała pod dyktando Meksyku, choć Julia Woźniak nie miała zbyt wiele pracy. Polska broniła twardo, a przede wszystkim wyeliminowała atut rywalek z pierwszej połowy. El Tri nie miały przestrzeni do posyłania długich piłek, a niższe ustawienie przyniosło naszym zawodniczkom korzyści.

Piłkarki reprezentacji Polski emanowały pewnością siebie, determinacją i dobrą organizacją gry. Biało-czerwone walczyły jako jeden zespół o każdą piłkę, a każda zawodniczka wspierała koleżanki w kolejnych sytuacjach. Szarpane tempo z pierwszej połowy zmieniło się w mecz walki, z którego wyszliśmy zwycięsko.

Polska szukała swoich szans w kontratakach i rzadko próbowała kontrolować spotkanie długim utrzymywaniem się przy piłce. Jedna z takich akcji doprowadziła do decydującego momentu. Faulowana Weronika Araśniewicz wywalczyła rzut karny, a Zuzanna Witek wykorzystała jedenastkę.

Marcin Kasprowicz dyrygował zza linii bocznej, a jego podopieczne mądrze rozgrywały ostatnie minuty. Meksykanki nie sprawiały większych problemów naszej obronie, a Polki potrafiły przenieść ciężar gry bliżej linii środkowej.

Podboju ciąg dalszy

Polska rozegra mecz z Beninem w piątek 11 września w Bielsku-Białej. Triumf nad Meksykiem zagwarantował biało-czerwonym zwycięstwo w grupie. Reprezentacja Polski czeka teraz na rywala w 1/8 finału. Będzie nim drużyna z trzeciego miejsca z grup C, D lub E.

Trudno wskazać przeciwnika, ponieważ tamte reprezentacje rozegrały na tym etapie zaledwie jedno spotkanie. Możemy jednak być dumni z zespołu, który pokonuje silne rywalki i robi to na własnych warunkach. Polska piłka kobieca pokazuje podczas tego turnieju, że stać ją na wiele.

Marcin Kasprowicz, podobnie jak cała kadra, nie pompuje balonika. Zespół chce wygrywać mecz za meczem. Niech podbój świata we własnym kraju trwa jak najdłużej.

Łódź będzie gospodarzem ewentualnego ćwierćfinału. To właśnie w tym mieście zostanie wyłoniony mistrz świata do lat 20. Najważniejsze rozstrzygnięcia zaplanowano na 27 września.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze