Ostatnimi czasy wiele mówi się o osobowości oraz mentalności piłkarzy naszej reprezentacji. Jednak mało jest poruszanych tematów dotyczących czysto sportowej gry i taktyki pod dane spotkanie. Jak wygląda Polska pod ręką Fernando Santosa? Przyjrzeliśmy się bliżej kwestii oraz temu, co należy poprawić.
Wiele jest prawdy w tym, iż żeby dobrze wejść w spotkanie, ważne jest odpowiednie podejście i mentalność na wysokim poziomie. Zakładamy, że po ostatnich gorszych spotkaniach nadejdą lepsze chwile i mecze z rywalami pokroju Wysp Owczych czy Albanii przebiegną po naszej myśli. No właśnie, jak było natomiast do tej pory pod sterami Fernando Santosa? Jaka jest prawdziwa twarz reprezentacji Polski?
Mecze pod batutą Santosa
Portugalczyk do tej pory prowadził reprezentację Polski cztery razy. Dwa mecze wygrał i tyle samo przegrał. Jeżeli wygrywał, to zawsze tylko wynikiem 1:0. Było to w spotkaniu z Niemcami oraz Albanią. Jeśli natomiast przegrywał, Polska za każdym razem traciła w spotkaniu trzy bramki. Na pocieszenie w każdym tym pojedynku „Biało-czerwoni” strzelali gola.
Każde z tych starć było naprawdę inne. Raz mogliśmy ujrzeć Polskę zagubioną, która szybko dostała dwa „gongi” od naszych południowych sąsiadów i potem nie potrafiła się podnieść. Następnym razem nasza reprezentacja grała prawidłowo, ale nie mogła dobić przeciwnika. Dalej zaskakująco wygrała z Niemcami, lecz stawiała bardzo szczęśliwy „autobus”. Finalnie z Mołdawią rozegrała chyba najlepszą połowę pod batutą Portugalczyka, by po przerwie zagrać najgorszą część spotkania pod jego sterami.
Jak widać, Polska gra chimerycznie i trudno wywnioskować, jaką ma prawdziwą twarz. Jakie nasza reprezentacja ma DNA pod ręką Fernando Santosa? Czy w ogóle jakieś posiada? I tutaj ponownie wracamy do kwestii osobowości i mentalności, które długo będą się ciągnąć za tą reprezentacją. Patrząc na samą stronę taktyczną, Polska wygląda nijak i prawdopodobnie dopiero tworzy się jej zarys. W tych wszystkich rozegranych spotkaniach brakuje spójności.
Fernando Santos na pewno dopiero poznaje zawodników, szuka swoich wybrańców i graczy, którym może zaufać. Za każdym razem powołani są inni zawodnicy. Może minąć jeszcze sporo czasu, zanim znajdzie swoją idealną kadrę. Na obecnym zgrupowaniu, czyli trzecim Fernando Santosa, średnia wieku jest najwyższa. Oznacza to, że Portugalczyk teraz i to ma mu pomóc w poprawie gry i zdobyciu pełnej puli punktów na tym zgrupowaniu.











