Polki mają za sobą pierwsze występy w nowym sezonie w niemieckiej Bundeslidze. Nikola Karczewska uratowała punkt dla Hamburger SV, Weronika Araśniewicz zdobyła premierową bramkę w Bundeslidze, a Adriana Achcińska błysnęła w barwach VfB Stuttgart. Na niemieckich boiskach oglądaliśmy także Weronikę Zawistowską i debiutującą w Bayerze Leverkusen Paulinę Tomasiak.
Nowy sezon Bundesligi rozpoczął się z wyraźnym polskim akcentem. Reprezentantki Polski od pierwszej kolejki zaznaczyły swoją obecność na niemieckich boiskach. Kilka z nich odegrało ważne lub kluczowe role w swoich zespołach. Nie zabrakło bramek, debiutów i bardzo dobrych indywidualnych występów. Szczególne powody do zadowolenia mają Nikola Karczewska, Weronika Araśniewicz i Adriana Achcińska.
Remis Hamburger SV za sprawą Nikoli Karczewskiej
Rasowa napastniczka potrafi wykorzystać swoją szansę nawet wtedy, gdy mecz nie układa się po jej myśli. Tak było w przypadku Nikoli Karczewskiej, która uratowała Hamburger SV przed porażką. Spotkanie długo nie układało się po myśli HSV, a w 63. minucie Freiburg objął prowadzenie. Reprezentantka Polski przyszła jednak z pomocą i dziewięć minut później doprowadziła do wyrównania. Karczewska była przy tym jedną z najbardziej aktywnych zawodniczek w ofensywie — zanotowała najwięcej kontaktów z piłką w polu karnym rywalek (8) oraz oddała najwięcej strzałów (3).
72‘ Toooor für den HSV 🎉
Unser Neuzugang erzielt den Ausgleich.
Weiter geht’s, Mädels! #nurderHSV pic.twitter.com/V4iKrL22GA
— HSV-Frauen (@hsvfrauen_) August 23, 2026
Araśniewicz z debiutanckim trafieniem
Do 51. minuty wszystko układało się po myśli FC Nürnberg. Dwie bramki przewagi wskazywały na to, że gospodynie rozpoczną sezon od zdobycia trzech punktów. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie po czerwonej kartce dla Frany Proniez, autorki jednego z trafień dla zespołu z Norymbergi.
Wolfsburg błyskawicznie wykorzystał grę w przewadze i rozpoczął odrabianie strat, ostatecznie wygrywając aż 8:2. Swój udział w efektownym zwycięstwie „Wilczyc” miała Weronika Araśniewicz. Reprezentantka Polski pojawiła się na murawie w 61. minucie, zmieniając Sophie Kleinherne, a zaledwie siedem minut później wpisała się na listę strzelczyń. Dla Polki było to premierowe trafienie na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Niemczech.
Wyświetl ten post na Instagramie
Nieudane wejście Zawistowskiej
Tak udanego początku sezonu jak Weronika Araśniewicz nie zaliczyła niestety Weronika Zawistowska. Jej FC Köln przegrało na wyjeździe z Eintrachtem Frankfurt 0:2. Polka pojawiła się na boisku tuż po przerwie, jednak nie zdołała oddać ani jednego celnego strzału.
Zawistowska wróciła do FC Köln w poprzednim sezonie po pobycie w Bayernie Monachium, podczas którego doznała poważnej kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych. Długa rekonwalescencja sprawiła, że w sezonie 2025/26 rozegrała w barwach „Kozłów” 15 spotkań. W obecnych rozgrywkach reprezentantka Polski będzie walczyć o powrót do pełni formy, a przede wszystkim o regularne zdobywanie bramek. Kolejną okazję otrzyma już 28 sierpnia, gdy FC Köln podejmie Hoffenheim.
Pierwsze minuty Tomasiak w Leverkusen
Nieźle w barwach Bayeru Leverkusen zaprezentowała się Paulina Tomasiak. Jej zespół wygrał na wyjeździe z RB Lipsk, a Polka pokazała się z dobrej strony zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Walczyła o piłkę w powietrzu, pomagała koleżankom w obronie, a także zdołała oddać strzał. Tomasiak spędziła na boisku jedynie 26 minut, jednak trzeba pamiętać, że był to jej debiut w nowych barwach. Jest to dopiero początek jej zagranicznej przygody. Pierwsze minuty w Niemczech może jednak zaliczyć do udanych, a w kolejnych spotkaniach z pewnością będzie chciała udowodnić swoją wartość i wywalczyć większą rolę w zespole.
Adriana Achcińska błyszczy w VfB Stuttgart
Genialnym występem w barwach VfB Stuttgart może pochwalić się Adriana Achcińska. Po końcowym gwizdku wygranego meczu z Hoffenheim, pomocniczka mogła pochwalić się największą liczbą wykreowanych sytuacji bramkowych spośród wszystkich zawodniczek na boisku (3). Dodatkowo, Polka aż 15 razy zdołała przerwać akcje rywalek, co również było najwyższym wynikiem na boisku.