Przed nami czerwcowe spotkania reprezentacyjne z udziałem „Biało-czerwonych”. Jutro podopieczni Jerzego Brzęczka zmierzą się w Skopje z Macedonią Północną, natomiast w poniedziałek podejmą na Stadionie Narodowym drużynę Izraela. W obu meczach Robert Lewandowski i spółka będą faworytami i każdy inny wynik niż zdobycie sześciu punktów zostanie odebrany jako duże rozczarowanie. Trener Brzęczek wciąż szuka optymalnych rozwiązań, które przyniosą korzystne wyniki w eliminacjach, a w dalszej perspektywie dobry występ na przyszłorocznych mistrzostwach Europy.
Lista powołanych na czerwcowe zgrupowanie nie obfitowała w niespodzianki. Pomimo wcześniejszych spekulacji w kadrze nie znaleźli się piłkarze świeżo upieczonego mistrza Polski Piasta Gliwice (mówiono m.in. o Martinie Konczkowskim i Jakubie Czerwińskim). Jedyną kontrowersją było powołanie trzech reprezentantów kadry U-21 – Dawida Kownackiego, Roberta Gumnego i Sebastiana Szymańskiego. Ostatecznie po kilku dniach zgrupowania z pierwszym zespołem wspomniana trójka dołączyła do przygotowującej się do mistrzostw Europy ekipy Czesława Michniewicza.
Po raz kolejny powołanie otrzymał Arkadiusz Reca, który ma za sobą fatalny sezon. W minionej kampanii Serie A rozegrał łącznie 45 minut w trzech meczach. Jednak obrońcę Atalanty z udziału w zgrupowaniu wykluczył uraz. Podobnie jak Wojciecha Szczęsnego, którego zastąpił Rafał Gikiewicz.
Pewni bramkarz i stoperzy. Zagadki na bokach
Na konferencji prasowej Jerzy Brzęczek zapowiedział, że pod nieobecność Wojciecha Szczęsnego między słupkami wystąpi Łukasz Fabiański. Taka decyzja nikogo nie powinna dziwić, tym bardziej że „Fabian” ma za sobą świetny sezon okraszony wygraną w plebiscycie na najlepszego piłkarza West Hamu United. Ponadto kiedy bramkarz WHU otrzymywał szansę gry w narodowych barwach, zwykle spisywał się świetnie i był pewnym punktem zespołu.
Łukasz Skorupski i Rafał Gikiewicz też mają za sobą bardzo dobre rozgrywki. Znakomite występy Skorupskiego wyraźnie przyczyniły się do utrzymania Bologni w Serie A, zaś Gikiewicz kilka dni temu świętował awans do Bundesligi z Unionem Berlin. Niemniej jednak trudno się spodziewać, aby któryś z nich pojawił się na boisku. Pewniakiem do gry w bramce jest Fabiański.
W obronie trudno przewidywać inny duet stoperów niż Kamil Glik – Jan Bednarek. Pierwszy z nich zanotował co prawda kiepski sezon w barwach AS Monaco, aczkolwiek jego doświadczenie i umiejętności pozostają nieocenione dla reprezentacji. Natomiast Bednarek od momentu, gdy Ralph Hasenhuettl prowadzi drużynę Southampton, jest podstawowym zawodnikiem „Świętych” i zbiera znakomite oceny za swoje występy.











