Po raz pierwszy prezentujemy Państwu dokonania polskich piłkarzy za granicą. Od dziś co tydzień będziemy przedstawiali raport, w którym będziemy informować Czytelników, jak radzą sobie zawodnicy z naszego kraju w ligach angielskiej, niemieckiej, włoskiej, ale też tureckiej, norweskiej, czeskiej czy rumuńskiej.
Wojciech Szczęsny zaliczył znakomity występ w barwach Arsenalu przeciwko drużynie Bolton Wanderers. Polak obronił strzał z jedenastu metrów Kevina Daviesa oraz kilka razy ratował swój zespół przed utratą gola w groźnych sytuacjach, jednak jego znakomita postawa nie przełożyła się na korzystny wynik Arsenalu. „Kanonierzy” ulegli 1:2 ekipie Boltonu i oddalili się od drugiego miejsca w tabeli, bo o pierwszym chyba nie mieli co marzyć już przed tym spotkaniem. Natomiast Szczęsny został doceniony przez oficjalną stronę internetową Arsenalu, która wybrała Polaka najlepszym piłkarzem „Kanonierów” w tym meczu.

Nie był to dobry weekend dla Polaków w Bundeslidze. Trójka „Biało-czerwonych” grająca w Borussii Dortmund jeszcze nie może cieszyć się z mistrzostwa Niemiec. Dortmundczycy przegrali w wyjazdowym meczu z Borussią Moenchengladbach 0:1 i przewaga nad drugim w tabeli Bayerem Leverkusen zmalała do pięciu punktów. Przegrał też FC Koeln, w którym od 64. minuty grał Adam Matuszczyk. Dobrą dyspozycję we Francji podtrzymuje Dariusz Dudka, który tym razem popisał się znakomitą asystą. Polski zawodnik spędził na boisku pełne 90 minut w remisowym meczu Auxerre z Lens, całe spotkanie rozegrał również Ireneusz Jeleń. W lidze włoskiej tradycyjnie w całym meczu wystąpił Artur Boruc, a jego Fiorentina wzbogaciła się o kolejne trzy punkty w potyczce z Cagliari. Powodów do radości nie ma za to Kamil Glik. Polak rozegrał całe spotkanie w barwach Bari przeciwko Sampdorii Genua, ale porażka jego drużyny 0:1 skazała ten zespół na degradację.
W lidze tureckiej nie brakowało niespodzianek, a największą była strata punktów Trabzonsporu, który utracił pozycję lidera na rzecz Fenerbahce. Zespół braci Brożków i Arkadiusza Głowackiego zremisował bezbramkowo w wyjazdowym meczu z Eskisehirsporem, a jedynym polskim rodzynkiem w składzie gości był Paweł Brożek, który wszedł na końcowe siedem minut. Lepszym wynikiem mogą się pochwalić Mariusz Pawełek i Marcin Robak w Konyasporze. Obaj zaliczyli pełne 90 minut w remisowym meczu z Besiktasem, a były piłkarz Widzewa Łódź wpisał się na listę strzelców. W holenderskiej Eredivisie dobre recenzje zebrał Mateusz Prus, lecz duże pochwały należą się także grającemu w II lidze Michałowi Janocie, który strzelił gola dla Go Ahead Eagles Deventer w starciu z Dordrechtem. W Belgii do protokołu wpisał się Marcin Wasilewski, ale czerwona kartka nie jest powodem do zadowolenia. Z trójki Polaków grających w Szkocji na boisku pojawił się jedynie Adrian Mrowiec, z kolei w Rumunii dobrze radzi sobie Łukasz Szukała, który w barwach Glorii Bistiria zaliczył pełne 90 minut w starciu z Otelulem Galati. Warto też zauważyć, że w 2. Bundeslidze na listę strzelców wpisał się występujący w barwach VfL Osnabrueck Sebastian Tyrała.












