8 sierpnia w Szczecinie reprezentacja Polski rozpocznie przygotowania do towarzyskiego meczu z reprezentacją Kamerunu. Podopieczni Franciszka Smuda będą chcieli zatrzeć złe wrażenie, jakie pozostawili po kompromitującym meczu przeciwko mistrzom świata i Europy, Hiszpanii.

Selekcjoner reprezentacji Polski przez ostatni miesiąc przebywał na urlopie, w ramach którego oglądał mecze mistrzostwa świata w Republice Południowej Afryki. Franciszek Smuda przyglądał się, jak na treningach i w trakcie meczów prezentują się poszczególne zespoły, jednak na uznanie zasłużyła reprezentacja Niemiec, na której wzorować się będą nasi kadrowicze.
– Za dwa lata na Euro chcemy grać tak, jak ekipa Joachima Löwa: szybko, błyskotliwie, kombinacyjnie i skutecznie. Tylko w taki sposób można przyciągnąć na trybuny fanów, a przecież będziemy grali przed własną publicznością. Wybijaniem piłek i murowaniem bramki nie rozkochamy w sobie kibiców – powiedział selekcjoner.
W najbliższym czasie Franciszek Smuda rozpocznie ponowne staranie o pozyskanie takich zawodników, jak Damien Perquis, Sebastian Boenisch czy Laurent Koscielny, który jest zdeterminowany, by grać w naszej reprezentacji, jednak do tej pory nikt się do niego nie zgłosił.
– Chcę wreszcie porozmawiać z Damienem Perquisem z Sochaux. Tego obrońcę muszę namówić na grę dla nas! Wydaje mi się, że nie jest jeszcze przegrana sprawa Laurenta Koscielnego. Dopóki nie zagra w reprezentacji Francji, mamy szansę. No i cierpliwie czekam na sygnał od Sebastiana Boenischa. Nie naciskam na piłkarza Werderu Brema, ale po cichu liczę, że może już we wrześniowych spotkaniach przeciw Ukrainie i Australii zobaczymy tego zawodnika w naszych barwach – powiedział tajemniczo selekcjoner reprezentacji Polski.
Więcej informacji nahttp://bialoczerwoni.com.pl











