W ostatnim spotkaniu 5. kolejki T-Mobile Ekstraklasy mający komplet zwycięstw Widzew Łódź podejmie na własnym obiekcie niepokonanego jak dotąd Górnika Zabrze. Ewentualna wygrana widzewiaków da im cztery punkty przewagi nad drugą w tabeli Legią.
Gospodarze poniedziałkowego meczu niezwykle udanie rozpoczęli sezon. Mimo iż eksperci skazywali łodzian na walkę o utrzymanie, drużyna Widzewa ma na koncie cztery zwycięstwa i celuje w kolejne. – Chcemy grać jak najlepiej zarówno dla siebie, jak i klubu. Chcemy tworzyć nowe rzeczy, nową historię. To są nowe wyzwania. Chcemy dać wszystkim naszym kibicom jak najwięcej powodów do radości – mówi przed poniedziałkowym pojedynkiem Radosław Mroczkowski.

W ostatnim spotkaniu Widzew jednym golem w wyjazdowym meczu pokonał Zagłębie Lubin. Zwycięską bramkę strzelił, nowo pozyskany przed sezonem, Alex Bruno. – Przede wszystkim nasza gra utrudniła grę rywalom. Byliśmy blisko przeciwnika i było to zespołowe zwycięstwo. Tak jak powiedzieli to różni eksperci, było to zasłużone zwycięstwo. Byliśmy zespołem lepszym, graliśmy dobrze piłką, operowaliśmy i prowadziliśmy grę. A przede wszystkim zamknęliśmy rywala na jego połowie – powiedział Marcin Kaczmarek.
Gospodarze do meczu z Górnikiem przystępują w roli faworyta. – Na pewno jest to trudny rywal. Ale gramy u siebie i teraz to my rozdajemy karty. Niech się przeciwnik martwi, czy to jest Górnik, Legia czy ktoś inny. Bo to my jesteśmy na szczycie tabeli i wszystko zależy od nas – podsumował Kaczmarek.
Trener Mroczkowski będzie miał do dyspozycji niemal wszystkich zawodników. Nie trenuje jedynie Milos Dragojević, który uskarża się na kontuzję. Wszystko to oznacza, że normalnie ćwiczą już Mehdi Ben Dhifallah czy też Adam Banasiak. Obaj leczyli w ostatnim czasie urazy. To już jednak historia. Podobnie ma się sprawa z Jakubem Kowalskim, który od początku tygodnia pracuje już na boisku. „Kowal” wykonuje wszystkie ćwiczenia.
Górnik Zabrze ma na swoim koncie trzy remisy i jedno zwycięstwo, co plasuje zabrzan z sześcioma punktami na 9. lokacie. W ostatniej kolejce grający u siebie Górnik rzutem na taśmę zremisował z warszawską Legią 2:2.
W porównaniu z kadrą na Legię Daniela Barbusa zastąpi Krzysztof Mączyński, który odpokutował już karę dwóch meczów zawieszenia za czerwoną kartkę. Poza tym trener Nawałka ma wszystkich zawodników do dyspozycji. Chętni do gry są szczególnie byli piłkarze Widzewa, których w Zabrzu nie brakuje. Przemysław Oziębała, Prejuce Nakoulma, Bartosz Iwan i Maciej Bębenek są zdrowi i gotowi do gry.
– – uważa Andrzej Szarmach. – – dodaje były reprezentant Polski i napastnik zabrzańskiego klubu.











