Zarówno w Madrycie, jak i w Walencji humory świetne – o ile Atletico musiało zadowolić się tytułem wicemistrza Hiszpanii, to ci drudzy – „Nietoperze” – powracają po trzech latach do fazy grupowej Ligi Mistrzów! Na bezpośredni mecz takich marek czeka się generalnie do siódmej, może ósmej kolejki. Jednak La Liga dała nam możliwość zobaczenia spotkania na szczycie już w pierwszej! Co słychać w szeregach drugiej oraz w czwartej drużyny ubiegłego sezonu hiszpańskiej ekstraklasy?
Granice nie istnieją, czyli co słychać w obozie Diego Simeone
Griezmann zatrzymany
Nie ma co się oszukiwać – jednym z największych sukcesów madrytczyków było pozostanie Francuza na Wanda Metropolitano na kolejny sezon. Do Madrytu wraca już jednak jako świeżo upieczony mistrz świata. W ubiegłym sezonie, w lidze ofensywny gracz Simeone zdołał trafić do siatki przeciwnika 19 razy, co czyni go jednym z najskuteczniejszych piłkarzy rozgrywek. W filmie o Griezmannie, aktorka grająca żonę piłkarza wypowiada słowa: „Jeżeli wygrasz Ligę Mistrzów tam (w Barcelonie), zawsze będziesz tylko jednym z wielu. Jeśli wygrasz ją tutaj (w Madrycie), przejdziesz do historii. Lider wziął sobie to do serca i zdecydował się ostać na dłużej w stolicy. Niemniej pozytywów jest znacznie więcej!
Wierni żołnierze Simeone
Mało kto o tym wie, a naprawdę warto. Diego Simeone, bo o nim mowa, jest obecnie najdłużej pracującym szkoleniowcem w La Liga. Argentyńczyk na dziś przepracował w Atletico aż 2433 dni, a liczba ta robi ogromne wrażenie. W grudniu minie 7 lat od momentu przejęcia sterów przez tego szkoleniowca. Co więcej, Latynos ma niepodważalny autorytet w szatni „Indios”. Wielki człowiek i wielki zawodowiec, któremu należałoby wybudować pomnik. Jeszcze przed sezonem Atletico mierzyło się z Realem w ramach walki o Superpuchar Europy. I to właśnie żołnierze Diego byli górą! Legendy zapamiętuje się na całe życie!
https://www.youtube.com/watch?v=6-f3w1s-K5o
Wicemistrzostwo? Oni chcą tytuł!
Paradoksalnym, ale i także prawdziwym jest fakt, że wicemistrzostwo dla madryckiego Atletico stało się codziennością. O ile Sevilla czy Villareal braliby je w ciemno, to ambicje „Colchoneros” sprawiają, że jedynym satysfakcjonującym wynikiem byłoby miejsce pierwsze, czyli to dające tytuł mistrza kraju. Kiedyś losy mistrzostwa rozstrzygane były pomiędzy Realem, a „Dumą Katalonii”. Obecnie dołączyła trzecia wielka ekipa, która przerwała hegemonię tej dwójki i, ku wielkiemu zdziwieniu, w sezonie 2013/2014 Atletico zostało mistrzem Hiszpanii. Teraz przyszedł czas na powtórkę sprzed czterech lat i powrót na sam szczyt ku uciesze kibiców. Przynajmniej w to wierzy czerwona część Madrytu.












