Za taki należy uważać mecz 3 kolejki szkockiej Premier League w ramach, której zmierzą się ze sobą Celtic Glasgow i Falkirk.
Mistrzowie Szkocji od początku sezonu prezentują się słabo. W prawdzie po dwóch spotkaniach mając 4 punkty zajmują 3 miejsce, to biorąc pod uwagę klasę dotychczasowych rywali to naprawdę nie ma się z czego cieszyć. Rywalem „Celtów” w 3 kolejce będzie słaby Falkrik i jeśli piłkarze Gordona Stracha nie zdobędą trzech punktów no to może być nieciekawie. Z drużyną Celticu pożegnał się Evander Sno, który przychodził na Celtic Park z nadzieją, że będzie regularnie grał. Niestety trener Strachan widział go na ławce a nie na boisku. Sporo zamieszania, u nas w kraju, powstało wokół Artura Boruca, który został wykluczony z kadry za libację alkoholową, ale jak naprawdę było okaże się w ciągu najbliższych dni. Ciekawie również zapowiada się mecz fantastycznie debiutujacego Hamilotonu, który jest liderem tabeli. Jutro przyjdzie im się zmierzyć z czwartą drużyną, Kilmarnock. Czy beniaminek utrzyma dobrą passę? Czy Celtic udowodni, że mimo mało znaczących wzmocnień dalej rządzi na krajowym podwórku?










