Przygoda ta trwała aż trzy sezony, w których pełnił fundamentalną rolę w zespole Pogoni Szczecin. Spotkanie z Zagłębiem Lubin w ramach 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy będzie ostatnim rozegranym przez Fredrika Ulvestada w trykocie „Portowców”. 34-latek na zasadzie transferu definitywnego zasilił szeregi duńskiego Odense Boldklub.
Pogoń Szczecin miała solidnego rozgrywającego
Fredrik Ulvestad do Polski trafił w ramach letniego okienka transferowego przed sezonem 2023/2024. Norweg po półtorarocznym pobycie w tureckim Sivassporze przeniósł się do „Dumy Pomorza” na zasadzie wolnego transferu. 34-latek szybko zadomowił się w „pierwszym garniturze” szczecińskiej drużyny, natomiast jego występy można zaliczyć zdecydowanie do tych udanych. Były gracz m.in. FC Burnley rozgrywał większość spotkań w pełnym wymiarze czasowym, a szkoleniowcy prowadzący Pogoń od 2023 roku mogli być zadowoleni z jego postawy na boisku. Pomocnik w ramach przygody z „Portowcami” rozegrał 109 spotkań, w których 18-krotnie trafił do siatki oraz 10-krotnie znajdował kolegów decydującym podaniem.
Mało co jeszcze niedawno wskazywałoby na opuszczenie Szczecina przez Ulvestada tego lata. 34-latek najwidoczniej nie przypadł zbytnio do gustu hiszpańskiemu trenerowi Pogoni, który woli stawiać m.in. na Macieja Wojciechowskiego czy Natana Ławę. 2 sierpnia Norweg pożegnał się z drużyną, a swoją karierę będzie kontynuował nieco bliżej ojczyzny, a konkretniej w Odense Boldklub. Środkowy pomocnik trafił pod skrzydła byłego szkoleniowca polskiej ekipy, Thomasa Thomasberga. Duńczyk prowadził „Dumę Pomorza” w poprzednim sezonie, stąd też chęć pozyskania Fredrika płynęła również z jego strony. Szczecinianie oddali rozgrywającego na zasadzie darmowego transferu.
Nieuniknione również inne odejście?
Z informacji podanych przez Daniela Trzepacza wynika, że pożegnanie Fredrika Ulvestada może nie być jedynym w portowym mieście w ostatnich dniach okienka transferowego. Leo Borges niedługo może zostać nowym graczem Sigmy Ołomuniec, zespołu z czeskiej Chance Ligi. Brazylijczyk nie pojawił się na środowym treningu „Portowców”, co może mieć przyczynę w transferze z udziałem defensora.











