Zakończyła się ostatnia faza eliminacji Ligi Mistrzów. Awans do fazy grupowej zapewniło sobie sześć zespołów. W przeciwieństwie do poprzedniej rundy czwarta faza eliminacji nie przyniosła większych niespodzianek. Przepustkę do Ligi Mistrzów wywalczyła także drużyna z Polakiem w składzie.
To już ostatnie podsumowanie eliminacji Ligi Mistrzów. Teraz czekamy na oficjalne rozlosowanie grup nadchodzącej edycji Ligi Mistrzów. W rozgrywkach zagrają oczywiście Polacy. Do turnieju finałowego awansowała m.in. sensacja poprzedniej edycji Ajaks Amsterdam. Nie przedłużając – zapraszamy do lektury!
FK Krasnodar – Olympiakos Pireus
Dwumecz, który tak właściwie zakończył się już w pierwszym spotkaniu. Rosjanie mogli zapewnić sobie historyczny i nieco sensacyjny awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Tymczasem Grecy w meczu u siebie pokazali, że Krasnodar nie jest jeszcze gotowy na najbardziej elitarne rozgrywki w Europie.
Olympiakos zdominował pierwszy mecz, a przede wszystkim jego końcówkę. Po strzelonej bramce w 30. minucie spotkania aż do 78. nie działo się niemal nic. Wtedy to padła druga bramka dla Greków, którzy rozstrzelali się na dobre. W 12 minut gospodarze strzelili trzy bramki, a sprawa awansu była niemalże jasna.
W spotkaniu rewanżowym (w Rosji) Olympiakos postawił tylko kropkę nad „i”. Bramka w 11. minucie skreśliła jakiekolwiek szanse na awans dla graczy Krasnodaru. Rosjanie stracili w drugiej połowie jeszcze jedną bramkę i to Olympiakos zagra w fazie grupowej Ligi Mistrzów
FK Krasnodar (Rosja) 1:6 Olympiakos Pireus (Grecja)
Rosenborg – Dynamo Zagrzeb
Drużyna Dynama to oczywiście zespół, w którym na co dzień występuje Damian Kądzior. Do tej pory Polak mógł liczyć na regularne występy w eliminacjach. Tym razem było jednak inaczej, a Kądzior dwukrotnie nie znalazł się w kadrze na mecz.
Pierwsze spotkanie, rozgrywane w Chorwacji, ułożyło się dla Dynama idealnie. Rzut karny w ósmej minucie szybko otworzył wynik, a druga bramka w pierwszej połowie tak naprawdę ustawiła dla Chorwatów spotkanie. Norwegowie nie byli w stanie dogonić ekipy z Zagrzebia, więc Dynamo do rewanżu podchodziło w roli zdecydowanego faworyta do awansu.
Spotkanie rewanżowe nie obfitowało w żadną niespodziankę, choć drużyna Rosenborgu nacisnęła od samego początku. Efektem tego była szybko strzelona bramka i już tylko jeden gol dzielił Norwegów od wyrównania wyniku dwumeczu.
Koniec końców Rosenborg musiał mocniej zaatakować. Na 20 minut przed końcem spotkania to jednak Chorwaci doszli do głosu i zapewnili sobie awans. Miejmy nadzieję, że Polak otrzyma szansę gry w fazie grupowej Ligi Mistrzów, a jego nieobecność w składzie będzie tylko chwilowa.
Rosenborg (Norwegia) 1:3 Dynamo Zagrzeb (Chorwacja)
FK Crvena Zvezda – Young Boys Berno
Oba kluby regularnie występują w rozgrywkach Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy. Niestety, tylko jeden z nich otrzymał prawo gry w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów – drugi musiał zadowolić się niższa dywizją.
Pierwszy mecz ułożył się pod dyktando drużyny z Belgradu, choć byli oni gośćmi na szwajcarskiej ziemi. Young Boys oddali zaledwie trzy celne strzały, co nie przeszkodziło im w tym, by dwa z nich zamienić na bramki. Ostatecznie mecz w Szwajcarii zakończył się remisem 2:2, co nie przekreślało ani jednej, ani drugiej ekipy.
W Belgradzie role się odwróciły i to Szwajcarzy przeważali na boisku. Do przerwy utrzymywał się jednak bezbramkowy remis, a tuż po wznowieniu spotkania Crvena Zvezda cieszyła się ze strzelonej bramki. Nadzieje na awans dało Szwajcarom samobójcze trafienie El Fardou Bena w końcówce spotkania. Gracze z Brna nie zdołali strzelić drugiej bramki, dlatego też dzięki golom strzelonym na wyjeździe do Serbowie zagrają w fazie grupowej.
FK Crvena Zvezda (Serbia) 3:3 Young Boys Berno (Szwajcaria)
Slavia Praga – CFR Cluj
Czesi od początku byli faworytami tego spotkania, jednak zespół z Rumunii zapowiadał walkę jak równy z równym. I faktycznie, w pierwszym spotkaniu Rumuni pokazali się z bardzo dobrej strony, a przynajmniej w pierwszej połowie. Mimo tego, że prowadzili grę, dali sobie strzelić bramkę. Druga połowa należała już do obu drużyn, lecz minimalnie lepiej zaprezentowała się Slavia, która obroniła korzystny rezultat z pierwszej części meczu.
W spotkaniu rewanżowym w Czechach Slavia przede wszystkim chciała „dowieźć” korzystny rezultat z poprzedniego meczu. Czechom udało się nie tylko to – strzelili oni także bramkę i ostatecznie awansowali do fazy grupowej. Rumunom nie udało się wedrzeć do fazy grupowej Ligi Mistrzów, lecz zagrają oni w Lidze Europy, co także można uznać za niespodziankę.
Slavia Praga (Czechy) 2:0 CFR Cluj (Rumunia)
Ajaks Amsterdam – APOEL Nikozja
Holendrzy to jedna z największych niespodzianek ubiegłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Ajaks i w tym roku musiał przebrnąć przez kwalifikacje do rozgrywek, a ostatnim rywalem na drodze drużyny Erika ten Haga okazał się mistrz Cypru APOEL Nikozja. Spotkanie na Cyprze zakończyło się bezbramkowym remisem, a na Johan Cruyff Arena mogło wydarzyć się wszystko…
Przez bardzo długi czas na tablicy wyników widniał wynik 0:0, ale to zmieniło się na kilka minut przed przerwą. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego bramkę dla Ajaksu strzelił Edson Alvarez. Ajaks cieszył się ze strzelonej bramki, lecz drużynie z Cypru wciąż wystarczyła tylko jedna bramka, aby pokonać rywali w dwumeczu.
Holendrzy w końcu strzelili drugą bramkę, ale jak wykazała analiza VAR strzelec gola – Klaas Jan Huntelaar – znajdował się na minimalnym spalonym. Można powiedzieć, że nie do wychwycenia dla oka sędziego liniowego. Po chwili to APOEL cieszył się ze zdobycia bramki, ale w tej sytuacji także został odgwizdany spalony.
Ajaks zamknął dwumecz dopiero na dziesięć minut przed końcem spotkania. Ze świetnej strony pokazał się Dusan Tadić, który przyjął trudną piłkę, ograł obrońcę i uderzył na bramkę na tyle precyzyjnie, by pokonać bramkarza. Ajaks – dwa, APOEL – zero.
Ajaks Amsterdam (Holandia) 2:0 APOEL Nikozja (Cypr)
Club Brugge – LASK Linz
Ostatnia para ostatniej rundy eliminacji także nie przyniosła niespodzianki. Austriacki klub, podobnie jak Krasnodar, mógł sobie zapewnić historyczny i sensacyjny awans do Ligi Mistrzów. W pierwszym spotkaniu w Austrii to jednak Belgowie okazali się lepsi i wyszli na prowadzenie w walce o udział w elitarnych rozgrywkach.
Rewanż był niezwykle wyrównany i zarówno Belgowie, jak i Austriacy nie potrafili przełamać szyków defensywnych rywala. Pierwsza bramka padła dopiero w 70. minucie meczu, a trafieniem popisał się piłkarz Brugge Hans Vanaken. Kilka minut później mieliśmy już remis – ekipa LASK wykorzystała rzut karny.
Austriacy nie odrobili bramki straty, a ostatnie słowo należało do drużyny z Belgii. W spotkaniu rewanżowym LASK Linz uległ więc belgijskiemu Brugge 1:2. Mimo wszystko zagrają oni w Lidze Europy, co jest dużym osiągnięciem zważywszy na to, że klub z Linz jeszcze niedawno grał w drugiej lidze austriackiej.
Club Brugge (Belgia) 3:1 LASK Linz (Austria)
***
To już koniec emocji związanych z eliminacjami do Ligi Mistrzów. Prawdziwe emocje jednak dopiero przed nami. Wszystko rozpocznie się od losowania grup Ligi Mistrzów, które odbędzie się 29 sierpnia o godzinie 18. Zmagania w grupie rozpoczną się w dniach 17-18 września. Miejmy nadzieję, że kolejne miesiące z Ligą Mistrzów będą równie elektryzujące, co poprzednie!
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Bądź pierwszy.
Zakończyła się ostatnia faza eliminacji Ligi Mistrzów. Awans do fazy grupowej zapewniło sobie sześć zespołów. W przeciwieństwie do poprzedniej rundy czwarta faza eliminacji nie przyniosła większych niespodzianek. Przepustkę do Ligi Mistrzów wywalczyła także drużyna z Polakiem w składzie.
To już ostatnie podsumowanie eliminacji Ligi Mistrzów. Teraz czekamy na oficjalne rozlosowanie grup nadchodzącej edycji Ligi Mistrzów. W rozgrywkach zagrają oczywiście Polacy. Do turnieju finałowego awansowała m.in. sensacja poprzedniej edycji Ajaks Amsterdam. Nie przedłużając – zapraszamy do lektury!
FK Krasnodar – Olympiakos Pireus
Dwumecz, który tak właściwie zakończył się już w pierwszym spotkaniu. Rosjanie mogli zapewnić sobie historyczny i nieco sensacyjny awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Tymczasem Grecy w meczu u siebie pokazali, że Krasnodar nie jest jeszcze gotowy na najbardziej elitarne rozgrywki w Europie.
Olympiakos zdominował pierwszy mecz, a przede wszystkim jego końcówkę. Po strzelonej bramce w 30. minucie spotkania aż do 78. nie działo się niemal nic. Wtedy to padła druga bramka dla Greków, którzy rozstrzelali się na dobre. W 12 minut gospodarze strzelili trzy bramki, a sprawa awansu była niemalże jasna.
W spotkaniu rewanżowym (w Rosji) Olympiakos postawił tylko kropkę nad „i”. Bramka w 11. minucie skreśliła jakiekolwiek szanse na awans dla graczy Krasnodaru. Rosjanie stracili w drugiej połowie jeszcze jedną bramkę i to Olympiakos zagra w fazie grupowej Ligi Mistrzów
FK Krasnodar (Rosja) 1:6 Olympiakos Pireus (Grecja)
Rosenborg – Dynamo Zagrzeb
Drużyna Dynama to oczywiście zespół, w którym na co dzień występuje Damian Kądzior. Do tej pory Polak mógł liczyć na regularne występy w eliminacjach. Tym razem było jednak inaczej, a Kądzior dwukrotnie nie znalazł się w kadrze na mecz.
Pierwsze spotkanie, rozgrywane w Chorwacji, ułożyło się dla Dynama idealnie. Rzut karny w ósmej minucie szybko otworzył wynik, a druga bramka w pierwszej połowie tak naprawdę ustawiła dla Chorwatów spotkanie. Norwegowie nie byli w stanie dogonić ekipy z Zagrzebia, więc Dynamo do rewanżu podchodziło w roli zdecydowanego faworyta do awansu.
Spotkanie rewanżowe nie obfitowało w żadną niespodziankę, choć drużyna Rosenborgu nacisnęła od samego początku. Efektem tego była szybko strzelona bramka i już tylko jeden gol dzielił Norwegów od wyrównania wyniku dwumeczu.
Koniec końców Rosenborg musiał mocniej zaatakować. Na 20 minut przed końcem spotkania to jednak Chorwaci doszli do głosu i zapewnili sobie awans. Miejmy nadzieję, że Polak otrzyma szansę gry w fazie grupowej Ligi Mistrzów, a jego nieobecność w składzie będzie tylko chwilowa.
Rosenborg (Norwegia) 1:3 Dynamo Zagrzeb (Chorwacja)
FK Crvena Zvezda – Young Boys Berno
Oba kluby regularnie występują w rozgrywkach Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy. Niestety, tylko jeden z nich otrzymał prawo gry w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów – drugi musiał zadowolić się niższa dywizją.
Pierwszy mecz ułożył się pod dyktando drużyny z Belgradu, choć byli oni gośćmi na szwajcarskiej ziemi. Young Boys oddali zaledwie trzy celne strzały, co nie przeszkodziło im w tym, by dwa z nich zamienić na bramki. Ostatecznie mecz w Szwajcarii zakończył się remisem 2:2, co nie przekreślało ani jednej, ani drugiej ekipy.
W Belgradzie role się odwróciły i to Szwajcarzy przeważali na boisku. Do przerwy utrzymywał się jednak bezbramkowy remis, a tuż po wznowieniu spotkania Crvena Zvezda cieszyła się ze strzelonej bramki. Nadzieje na awans dało Szwajcarom samobójcze trafienie El Fardou Bena w końcówce spotkania. Gracze z Brna nie zdołali strzelić drugiej bramki, dlatego też dzięki golom strzelonym na wyjeździe do Serbowie zagrają w fazie grupowej.
FK Crvena Zvezda (Serbia) 3:3 Young Boys Berno (Szwajcaria)
Slavia Praga – CFR Cluj
Czesi od początku byli faworytami tego spotkania, jednak zespół z Rumunii zapowiadał walkę jak równy z równym. I faktycznie, w pierwszym spotkaniu Rumuni pokazali się z bardzo dobrej strony, a przynajmniej w pierwszej połowie. Mimo tego, że prowadzili grę, dali sobie strzelić bramkę. Druga połowa należała już do obu drużyn, lecz minimalnie lepiej zaprezentowała się Slavia, która obroniła korzystny rezultat z pierwszej części meczu.
W spotkaniu rewanżowym w Czechach Slavia przede wszystkim chciała „dowieźć” korzystny rezultat z poprzedniego meczu. Czechom udało się nie tylko to – strzelili oni także bramkę i ostatecznie awansowali do fazy grupowej. Rumunom nie udało się wedrzeć do fazy grupowej Ligi Mistrzów, lecz zagrają oni w Lidze Europy, co także można uznać za niespodziankę.
Slavia Praga (Czechy) 2:0 CFR Cluj (Rumunia)
Ajaks Amsterdam – APOEL Nikozja
Holendrzy to jedna z największych niespodzianek ubiegłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Ajaks i w tym roku musiał przebrnąć przez kwalifikacje do rozgrywek, a ostatnim rywalem na drodze drużyny Erika ten Haga okazał się mistrz Cypru APOEL Nikozja. Spotkanie na Cyprze zakończyło się bezbramkowym remisem, a na Johan Cruyff Arena mogło wydarzyć się wszystko…
Przez bardzo długi czas na tablicy wyników widniał wynik 0:0, ale to zmieniło się na kilka minut przed przerwą. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego bramkę dla Ajaksu strzelił Edson Alvarez. Ajaks cieszył się ze strzelonej bramki, lecz drużynie z Cypru wciąż wystarczyła tylko jedna bramka, aby pokonać rywali w dwumeczu.
Holendrzy w końcu strzelili drugą bramkę, ale jak wykazała analiza VAR strzelec gola – Klaas Jan Huntelaar – znajdował się na minimalnym spalonym. Można powiedzieć, że nie do wychwycenia dla oka sędziego liniowego. Po chwili to APOEL cieszył się ze zdobycia bramki, ale w tej sytuacji także został odgwizdany spalony.
Ajaks zamknął dwumecz dopiero na dziesięć minut przed końcem spotkania. Ze świetnej strony pokazał się Dusan Tadić, który przyjął trudną piłkę, ograł obrońcę i uderzył na bramkę na tyle precyzyjnie, by pokonać bramkarza. Ajaks – dwa, APOEL – zero.
Ajaks Amsterdam (Holandia) 2:0 APOEL Nikozja (Cypr)
Club Brugge – LASK Linz
Ostatnia para ostatniej rundy eliminacji także nie przyniosła niespodzianki. Austriacki klub, podobnie jak Krasnodar, mógł sobie zapewnić historyczny i sensacyjny awans do Ligi Mistrzów. W pierwszym spotkaniu w Austrii to jednak Belgowie okazali się lepsi i wyszli na prowadzenie w walce o udział w elitarnych rozgrywkach.
Rewanż był niezwykle wyrównany i zarówno Belgowie, jak i Austriacy nie potrafili przełamać szyków defensywnych rywala. Pierwsza bramka padła dopiero w 70. minucie meczu, a trafieniem popisał się piłkarz Brugge Hans Vanaken. Kilka minut później mieliśmy już remis – ekipa LASK wykorzystała rzut karny.
Austriacy nie odrobili bramki straty, a ostatnie słowo należało do drużyny z Belgii. W spotkaniu rewanżowym LASK Linz uległ więc belgijskiemu Brugge 1:2. Mimo wszystko zagrają oni w Lidze Europy, co jest dużym osiągnięciem zważywszy na to, że klub z Linz jeszcze niedawno grał w drugiej lidze austriackiej.
Club Brugge (Belgia) 3:1 LASK Linz (Austria)
***
To już koniec emocji związanych z eliminacjami do Ligi Mistrzów. Prawdziwe emocje jednak dopiero przed nami. Wszystko rozpocznie się od losowania grup Ligi Mistrzów, które odbędzie się 29 sierpnia o godzinie 18. Zmagania w grupie rozpoczną się w dniach 17-18 września. Miejmy nadzieję, że kolejne miesiące z Ligą Mistrzów będą równie elektryzujące, co poprzednie!