13. seria spotkań ligi holenderskiej nie obyła się bez niespodzianek. Sensacją była kolejna porażka Ajaksu na własnym boisku. Pozostałe drużyny z czołówki odniosły zwycięstwa i oddaliły się w tabeli od drużyny z Amsterdamu.
Twente jak szwajcarski zegarek
Pierwszy mecz nowej kolejki Eredivisie, rozgrywany już w piątek w Tilburgu, nie przyniósł niespodzianki. Willem II nie przerwał fatalnej serii, która trwa od początku obecnego sezonu. Gospodarze przegrali z VVV-Venlo 1:4 i nadal nie mają na swoim koncie żadnego zwycięstwa, mimo że rozegrano już 13 kolejek.

Kolejny dzień w lidze holenderskiej upłynął przede wszystkim pod znakiem meczu lidera rozgrywek – Twente Enschede. Aktualni mistrzowie Holandii znów nie zawiedli swoich kibiców. Gra podopiecznych Michela Preudhomme’a nie była może porywająca, ale Twente odniosło zwycięstwo nad Excelsiorem i dopisało do swojego konta kolejne trzy punkty. Wynik, dość niespodziewanie, otworzyli już w drugiej minucie goście. Bramkę zdobył Leendert Van Steensel. Piłkarze Twente jeszcze w pierwszej połowie doprowadzili do wyrównania. Trafił Nacer Chadli, przytomnie pokonując bramkarza gości w 25. minucie. Konsekwentna gra „Tukkers” dała im w końcu drugiego, zwycięskiego gola. Strzelcem bramki był Marc Janko.
Bohaterem sobotniej serii spotkań ligi holenderskiej był bez wątpienia Bjorn Vleminckx. Belgijski napastnik NEC Nijmegen, dzięki trzem bramkom w wyjazdowym meczu z De Graafschap, skompletował swój trzeci hattrick w tym sezonie. Najlepszy snajper klubu z Nijmegen miał szansę na kolejnego gola, ale przestrzelił rzut karny. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem gości w stosunku 4:1. NEC zdobył bardzo ważne trzy punkty i umocnił swoją lokatę w środkowej strefie tabeli Eredivisie.
Sobotnią odsłonę 13. kolejki spotkań dopełniły mecze w Groningen i Heerenveen. Na stadionie Euroborg FC Groningen wygrało z NAC Breda 2:1, a niecodziennym wyczynem popisał się Andreas Granqvist. Piłkarz gospodarzy skompletował „hattrick”, ale złożyły się na niego dwie bramki dla jego drużyny i jedno trafienie samobójcze. Na Abe Lenstra Stadion w Heerenveen także triumfowali gospodarze. „Fryzowie” wywalczyli komplet punktów, pokonując 3:2 Heraclesa Almelo. Decydujący gol padł minutę przed końcem regulaminowego czasu gry po samobójczym trafieniu Birgera Maertensa.
Zdobyta twierdza Amsterdam. Liderzy uciekają Ajaksowi
Po raz drugi w tym sezonie porażkę na własnym boisku zanotowali piłkarze Ajaksu Amsterdam. Tym razem pogromcami „Joden” byli zawodnicy ADO Den Haag. Podopieczni Martina Jola po bardzo słabym meczu w Lidze Mistrzów, zakończonym porażką z AJ Auxerre, znowu zawiedli swoich fanów. Tym razem nie zdołali pokonać przeciętnie dysponowanych piłkarzy ADO. Jedyną bramkę zdobył tuż przed końcem pierwszej części gry Wesley Verhoek. Fatalnie dysponowani tego dnia gospodarze, mimo odważnych zmian w składzie, nie odmienili losów meczu. Tym samym Ajax stracił kolejne punkty do lidera tabeli – Twente Enschede.











