Kolejna seria spotkań ligi holenderskiej obyła się bez niespodzianek. Choć emocji nie zabrakło, to punkty zgarniali faworyci. Liderami są nadal piłkarze PSV Eindhoven. Wciąż bez zwycięstwa pozostaje Willem II.
Zwycięstwa Ajaksu i Twente
Zgodnie z przewidywaniami rozstrzygnęło się spotkanie Ajaksu z SC Heerenveen. Gospodarze zwyciężyli 3:1, ale zdobycie trzech punktów nie przyszło im łatwo. „Joden” objęli prowadzenie po świetnym lobie El Hamdaouiego, ale w 24. minucie Bas Dost wykorzystał niezdecydowanie Maartena Stekelenburga i doprowadził do remisu. Tuż po rozpoczęciu drugiej części meczu swoją dziesiątą bramkę w rozgrywkach zdobył El Hamdaoui, a kropkę nad i postawił Vurnon Anita, trafiając sześć minut przed końcem spotkania.
Ze zwycięstwa w Amsterdamie cieszył się Siem de Jong, a w Tilburgu triumfował jego młodszy brat Luuk z Twente Enschede. Jego drużyna pokonała na wyjeździe Willem II 3:1. Młodszy z braci de Jong zdobył dwie bramki i stał się ojcem sukcesu aktualnego mistrza Holandii.
Równolegle do spotkań w Tilburgu i Amsterdamie rozgrywał się mecz w Doetinchem, w którym miejscowy De Graafschap pokonał AZ. Goście z Alkmaar nie podtrzymali dobrej dyspozycji z poprzedniej kolejki i przegrali 1:2. Prowadzenie dla „Kalmarów” zdobył Graziano Pelle w 49. minucie. Wyrównanie dał gospodarzom gol Rydella Poepona. Zwycięstwo zapewnił im trzy minuty przed końcem Hugo Bargas.
PSV wygrywa bez problemów
Tempa nie zwalniają liderzy Eredivisie – piłkarze PSV Eindhoven. Po zmiażdżeniu Feyenoordu w niedzielę tym razem ofiarą podopiecznych Freda Ruttena stali się piłkarze Vitesse. Na stadionie Gelredome w Arnhem goście wygrali 2:0. Pierwszy gol padł jeszcze w pierwszej części meczu po strzale głową Jonathana Reisa. Druga bramka to duża zasługa Jeremaina Lensa, który został sfaulowany w polu karnym. Skutecznie „jedenastkę” wykorzystał Balazs Dzsudzsak. Gospodarze dzielnie walczyli o honorową bramkę, ale jedyne, na co było ich stać, to strzał w poprzeczkę Nemanji Maticia z 90. minuty.
W Groningen do przerwy prowadzili goście z Hagi. Trzy gole strzelone po przerwie dały piłkarzom Pietera Huistry kolejne trzy punkty, co pozwoliło im zbliżyć się w tabeli do Rody. Piłkarze z Kerkrade we wtorkowym meczu stracili punkty i w konsekwencji oddalili się od prowadzącego tercetu. „Górnicy” zremisowali na własnym stadionie z NEC Nijmegen. Prowadzenie dał gospodarzom w 50. minucie Arnaud Sutchuin Djoum. Wyrównał Bjorn Vleminckx. Pokonując Przemysława Tytonia, Belg zdobył swoją ósmą bramkę w sezonie. W drugim spotkaniu rozgrywanym we wtorek Heracles Almelo zwyciężył 4:1 w starciu z NAC Breda.
Feyenoord tym razem zwycięski
W środę o szacunek kibiców walczyli na De Kuip piłkarze Feyenoordu. Po blamażu na Philips Stadion w Eindhoven tym razem „Portowcy” zanotowali trzy punkty. Mobilizacja po wyjątkowym upokorzeniu w poprzedniej serii spotkań pozwoliła piłkarzom z Rotterdamu odnieść zwycięstwo nad VVV Venlo. Mecz zakończył się wynikiem 3:0. Dwie bramki zdobył Georginio Wijnaldum, a trzecią bramkę dołożył brazylijski stoper Bahia.










