Turniej wchodzi w decydującą fazę. Za nami pierwszy etap fazy pucharowej Euro 2020. Co oczywiste, mistrzostwa Europy wywołują wiele dyskusji na różne tematy, w tym o formie drużyn czy piłkarzy. Oczywiście i tym razem nie zabrakło tematów do dyskusji. Zapraszamy na podsumowanie 1/8 finału Euro 2020.
Zacznijmy od statystyk. W 1/8 finału mistrzostw Europy zobaczyliśmy 29 bramek w ośmiu meczach. To więcej niż w pierwszej i drugiej kolejce tego turnieju, gdy rozgrywane było po 12 spotkań. W tym roku zespoły zdecydowanie postawiły na ofensywę. Sędziowie pokazali 35 żółtych kartek i trzy czerwone. Oznacza to, że w minionej fazie obejrzeliśmy najwięcej kartek podczas całego turnieju. Najwięcej bramek padło w spotkaniu Chorwacja – Hiszpania, bo aż osiem, a najmniej w meczu Belgia – Portugalia, gdzie obejrzeliśmy tylko jednego gola.
Najbardziej niedoceniani
Reprezentacja Anglii zameldowała się w ćwierćfinale, gdzie podejmie Czechów. Kadra Garetha Southgate’a od początku jest odstawiana przez piłkarskich ekspertów na drugi plan. Taki sam scenariusz mieliśmy podczas meczu 1/8 finału z Niemcami. Anglicy nie byli typowani do wygrania tego starcia, a co dopiero całego turnieju. Patrząc na dotychczasową grę „Synów Albionu”, sprawa pozostaje otwarta.
Ich gra w defensywie wygląda jak z najlepszych piłkarskich podręczników. W ciągu czterech spotkań strzelili cztery gole, a co najważniejsze, stracili ZERO. Obrona pod wodzą Harry’ego Maguire’a do tej pory radzi sobie znakomicie. Anglicy są jedyną drużyną, która nie straciła żadnej bramki.
Największe rozczarowanie
Ten niechlubny ranking wygrywa reprezentacja Portugalii, czyli wciąż aktualny mistrz Europy. Kadra pod wodzą Fernando Santosa nigdy nie powalała na kolana. Gra Portugalczyków praktycznie zawsze pozostawiała wiele do życzenia. Sam fakt, że mistrzostwa Europy 2016 wygrali, mając na koncie sześć remisów i jedno zwycięstwo po 90 minutach. Co prawda zwycięstwo to zwycięstwo, nieważne w jakim stylu, ale Portugalia już wtedy miała problemy.
W tym roku w 1/8 finału trafili na dobrze dysponowanych Belgów, którzy szybko pokazali Portugalii miejsce w szeregu. Spotkanie zakończyło się wygraną 1:0 Belgów. Fajerwerków nie było, ale wygrała skuteczność i finezja. Jedyną bramkę w tym meczu zdobył Thorgan Hazard uderzeniem zza pola karnego.











