12. kolejka Eredivisie może przynieść zmiany w układzie tabeli. W dodatku mogą one zajść na czołowych lokatach. Wzrok sympatyków holenderskiej piłki będzie zwrócony w kierunku Eindhoven, gdzie zmierzą się ze sobą drużyny zajmujące do tej pory dwie pierwsze pozycje.
Jak zatrzymać PSV?
Aktualny mistrz Holandii, Twente Enschede, wybierze się do Eindhoven, by na Philips Stadion zmierzyć się z liderującym w Eredivisie PSV. Piłkarze Michele’a Preud’homme’a radzą sobie w obecnych rozgrywkach nadspodziewanie dobrze i zajmują drugą lokatę w tabeli. Mimo sporych osłabień przed rozpoczęciem sezonu, pokazują, że będą się liczyć w walce o tytuł mistrzowski. PSV kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa i nie zapowiada się raczej, że zamierza stracić punkty w sobotnim starciu. W świetnej formie są Ibrahim Afellay i Jonathan Reis, świetnie w drużynę wkomponował się również Jeremain Lens. Obrona „Tukkers” będzie musiała wspiąć się na wyżyny, by zatrzymać rozpędzonych piłkarzy z Eindhoven.

Godzinę przed rozpoczęciem meczu pomiędzy PSV i Twente swoje spotkanie rozegra zajmujący trzecią lokatę Ajax. Piłkarze z Amsterdamu zmierzą się w Almelo z Heraclesem. Ewentualne zwycięstwo może pozwolić im zbliżyć się w tabeli do prowadzącego duetu. Podopieczni Martina Jola są zdeterminowani, by jak najszybciej zniwelować dystans dzielący ich od rywali. Tym bardziej że czeka ich jeszcze w tej rundzie spotkanie z PSV.
W cieniu ligowego hitu, w sobotę, odbędą się też trzy inne spotkania. FC Groningen poszuka punktów w wyjazdowym spotkaniu z VVV-Venlo, w spotkaniu sąsiadów z tabeli NAC Breda podejmie u siebie De Graafschap, a rotterdamski Excelsior będzie gościł SC Heerenveen na Woudestein.
Debiut trenerski Alberta Ferrera
Po meczach z Groningen i Twente ADO podejmie kolejnego rywala z górnej części tabeli. Tym razem do Hagi zawita FC Utrecht. Trudno wskazać faworyta tego starcia. ADO nie ma imponującego bilansu na własnym obiekcie, ale w Hadze punkty tracili piłkarze PSV. Z drugiej strony Utrecht to jedyna drużyna, która na wyjeździe zdołała pokonać Ajax.

Do Nijmegen wybierze się w niedzielę Vitesse. Klub z Arnhem zagra po raz pierwszy pod wodzą byłego piłkarza Barcelony, Alberta Ferrera. Goście do tej pory zawodzą oczekiwania władz klubowych. Drużyna budowana za spore pieniądze nie potrafi włączyć się do walki o czołowe lokaty. Z drugiej strony NEC, na czele z Bjornem Vleminckxem, spisuje się przyzwoicie i systematycznie gromadzi punkty, plasując się w środku stawki.











