Czy Ajax Amsterdam jest w stanie zmazać plamę po wpadce w Venlo przed tygodniem? Odpowiedź na to pytanie da już pierwsze spotkanie 4. kolejki Eredivisie. Obok meczu mistrzów Holandii z Vitesse ciekawie zapowiadają się również starcia Groningen z AZ i Feyenoordu z Heerenveen.
Hit w Amsterdamie
Najciekawsze spotkanie 4. kolejki Eredivisie odbędzie się na samym jej początku. Już za niespełna dwie godziny zmierzą się ze sobą drużyny, które w pierwszych trzech meczach nie przegrywały, Ajax i Vitesse. Goście z Arnhem po stosunkowo łatwych spotkaniach w poprzednich kolejkach będą mogli udowodnić, że wreszcie pieniądze Meraba Jordanii zaczynają przynosić efekty w postaci wyników na boisku.

Ajax z pewnością będzie podwójnie zmotywowany stratą punktów sprzed tygodnia. W poprzednich sezonach na Arenie zazwyczaj nie było mocnych na „Joden”. Jak będzie tym razem? Być może Frank de Boer da szansę zmiennikom, po tym jak w Venlo kompletnie zawiedli Daley Blind, Siem de Jong i Miralem Sulejmani. Ajax musi wygrać, bo trudno oczekiwać, że VVV urwie punkty na wyjeździe Twente.
„Tukkers” w sobotę zagrają z drużyną, która sensacyjnie zatrzymała Ajax, czyli Venlo. Po odpadnięciu z Ligi Mistrzów piłkarze Co Adriaanse będą chcieli zaliczyć czwarte kolejne zwycięstwo i utrzymać komplet punktów. Nie powinno być z tym problemów, bo jak na razie piłkarze z Enschede prezentują się na boisku najsolidniej w całej lidze.
Na co stać NAC?
Breda w bohaterski sposób wywalczyła punkt w starciu z faworyzowanym Groningen w meczu 3. kolejki Eredivisie. Równie zacięta walka może toczyć się w Waalwijk, bo niespodziewanie dobrze jak na razie radzi sobie tamtejszy RKC. Beniaminek w holenderskiej elicie odprawił ostatnio z kwitkiem Rodę, drużynę, która w tych rozgrywkach dysponuje podobnym potencjałem co NAC. RKC zagra u siebie, więc jest faworytem tego starcia. Ciekawie zapowiada się pojedynek wypożyczonych graczy mistrza Holandii, Ajaksu. W RKC zagra Geoffrey Castillion, w NAC Florian Jozefzoon i Roly Bonevacia.
Inne spotkanie drużyn raczej skupionych na walce o utrzymanie rozegra się w Nijmegen. NEC podejmie Heracles i wydaje się, że każde rozstrzygnięcie jest równie prawdopodobne. Obie drużyny prezentują nierówną formę, starcie nie ma faworyta. Heracles postara się udowodnić, że punkt zdobyty w starciu z Feyenoordem nie był przypadkiem.
Sobotnie pojedynki zamknie mecz Utrechtu z Rodą. W bramce gości powinien zagrać Mateusz Prus. W drużynie gospodarzy szansę debiutu może otrzymać Rodney Sneijder. Klasyczny mecz na remis, choć Utrecht przed własną publicznością zawsze prezentuje się bardzo dobrze.












