W ostatnim meczu 1/4 finału Copa del Rey Malaga podejmowała u siebie Barcelonę. W pierwszym spotkaniu „Boquerones” sprawili miłą niespodziankę swoim kibicom i zremisowali z „Barcą” na Camp Nou 2:2. Po bardzo zaciętej walce i niesamowitych emocjach gospodarze ulegli jednak Katalończykom 2:4 na swoim stadionie.
Barcelona pewnie rozpoczęła to spotkanie. Już w 8. minucie meczu po dośrodkowaniu Alvesa Pedro ładnie uderzył głową i posłał futbolówkę do bramki Malagi. Na odpowiedź gości nie trzeba było jednak długo czekać. Już w 12. minucie gospodarze przeprowadzili ładną akcję i doprowadzili do remisu. Po podaniu od „Dudy” Joaquin pewnym strzałem w prawy róg bramki pokonał golkipera Barcelony. Kilka minut później Malaga znowu była w natarciu. Tym razem na zdobycie gola miał szansę „Duda”, ale jeden z obrońców „Barcy” sparował to uderzenie.

W 25. minucie gry kolejną świetną sytuację stworzyła sobie natomiast Barcelona. Messi przedarł się przez obronę Malagi i tylko znakomita interwencja Kameniego uratowała gospodarzy od utraty gola. Chociaż to „Barca” częściej była przy piłce, to Katalończykom trudno było przebić się w pole karne rywala. Podopieczni Pellegriniego straszyli natomiast szybkimi kontratakami. W 36. minucie „Blaugrana” miała znakomitą okazję do podwyższenia wyniku. Messi ładnie odegrał do Iniesty, który silnym strzałem próbował pokonać Kameniego. Futbolówka odbiła się jednak od poprzeczki. Gospodarze też jednak nie odpuszczali i dość często gotowało się pod bramką Pinto.
Pod koniec spotkania Messi po raz kolejny miał szansę na pokonanie Kameniego. Obrońcy Malagi w ostatniej chwili wybili zmierzającą wprost do bramki piłkę. Pomimo usilnych starań ze strony obu zespołów wynik nie uległ już zmianie. Do przerwy na La Rosaleda mieliśmy więc remis 1:1.
W drugiej połowie Katalończycy z wielką wolą walki ruszyli do ataku. Zaprocentowało to już w 49. minucie gry. Po ładnym podaniu Iniesty Pique pewnym strzałem pokonał Kameniego i zapewnił prowadzenie Barcelonie. Po strzeleniu gola „Blaugrana” nadal nie odpuszczała w ataku. Podopieczni Vilanovy ciągle szukali okazji do podwyższenia wyniku. Gospodarze grali jednak bardzo dobrze w obronie i nadal groźnie atakowali z kontrataków.
W 64. minucie spotkania Messi miał dobrą okazję do pokonania bramkarza gospodarzy. Po ładnym odegraniu Pedro Argentyńczykowi nie udało się jednak posłać piłki do bramki. Kilka minut później Leo znowu mógł podwyższyć wynik spotkania, ale znakomitą interwencją ponownie popisał się Kameni. Gospodarze natomiast przeprowadzili szybką kontrę i Santa Cruz pięknym strzałem w długi róg pokonał golkipera Katalończyków. W dalszej części gry obie drużyny nadal nie odpuszczały w ataku. W 76. minucie meczu to jednak Barcelonie udało się zmienić wynik tego spotkania. Tym razem na listę strzelców wpisał się Andres Iniesta. Na tym jednak się nie skończyło. Po pięknym dośrodkowaniu Alvesa Messi posłał piłkę głową do siatki Kameniego i podwyższył wynik meczu na 4:2.










