Sytuacja w grupie C Pucharu Narodów Afryki po dwóch kolejkach jest arcyciekawa. Każdy zespół ma jeszcze szansę na awans, a że niespodzianki w tym turnieju zdarzają się nad wyraz często, wszystko jest możliwe. Ostatnia seria spotkań zadecyduje o tym, kto zagra w ćwierćfinałach PNA 2013.
Przed turniejem zdecydowanymi faworytami grupy C były reprezentacje Nigerii i Zambii. Jednak skazywane na porażkę zespoły Burkina Faso i Etiopii pokazały, że grać w piłkę nożną potrafią, i przed ostatnią serią spotkań wszystko może się zdarzyć. Najbliżej awansu jest w tym momencie drużyna z Burkina Faso, która wyszła na czoło stawki w grupie C z czterema punktami na koncie. Za nią są Nigeria i Zambia z dwoma oczkami, a tabelę zamyka Etiopia. Żadna z drużyn nie może się czuć ani zwycięzcą, ani przegranym i o tym, kto awansuje do 1/4 finału, zadecydują wtorkowe mecze.
Etiopia – Nigeria
Zdecydowanym faworytem tego starcia jest Nigeria. Drużyna, trenowana przez Stephena Keshiego, prezentuje jak dotychczas słabą formę na tym turnieju i mecz z Etiopią nie musi być wcale tylko formalnością. „Superorły”, z Johnem Obi Mikelem i Victorem Mosesem w składzie, dały sobie dwukrotnie wydrzeć zwycięstwa w ostatnich minutach spotkań z Burkina Faso i Zambią. Do awansu konieczne jest pokonanie Etiopii. Z kolei drużyna Etiopii sprawiła wielką niespodziankę w pierwszym swoim meczu w PNA przeciwko Zambii. Konsekwentna defensywa oraz mądra gra w ataku pozwoliły podopiecznym Iffyego Onoury na zdobycie jednego oczka, mimo gry w osłabieniu przez ponad godzinę. W spotkaniu przeciwko Burkina Faso zobaczyliśmy jednak zgoła odmienną twarz reprezentacji Etiopii, która poniosła klęskę 0:4. Jeśli Etiopczycy marzą o 1/4 finału, muszą zaprezentować się przynajmniej tak dobrze jak w meczu z reprezentacją „Chipolopolo”, pokonać Nigerię i liczyć na potknięcie Zambii.
Burkina Faso – Zambia
Burkina Faso jak na razie jest na dobrej drodze do awansu do ćwierćfinału Pucharu Narodów Afryki. Główna w tym zasługa Alaina Traore, który z pięciu zdobytych bramek swojego zespołu strzelił trzy. Jedna z nich była na wagę remisu z faworyzowaną Nigerią, która spisuje się poniżej oczekiwań. W meczu z Etiopią reprezentacja „Ogierów” urządziła sobie festiwal strzelecki, aplikując swoim rywalom aż cztery gole. Jednak aby być pewnym udziału w 1/4 finału, Traore i spółka muszą przynajmniej zremisować z Zambią lub liczyć na korzystny wynik w drugim spotkaniu grupy C. W zgoła odmiennych nastrojach są piłkarze Zambii. Dwa punkty po dwóch meczach to z pewnością nie to, na co liczyli. Reprezentacja „Chipolopolo” na własne życzenie straciła punkty w potyczce ze skazywaną na pożarcie Etiopią, mimo gry w przewadze jednego zawodnika przez ponad połowę pojedynku. Sytuacja punktowa Zambijczyków mogłaby być jeszcze gorsza, gdyby nie Kennedy Mweene. Bramkarz Zambijczyków w meczu z Nigerią najpierw obronił rzut karny, a następnie sam wykorzystał „jedenastkę”, dając punkt swojej drużynie. Pomimo słabej postawy w dwóch pierwszych spotkaniach piłkarze z Zambii mają jeszcze szansę na awans, ale muszą wznieść się na wyżyny i pokonać dobrze prezentującą się ekipę Burkina Faso.










