Choć z matematycznego punktu widzenia wyścig o mistrzostwo Hiszpanii wciąż trwa, młody stoper Barcelony uważa, że jego zespół może być już pewny tytułu.
W sobotnich 158. „Gran Derbi” 22-letni Gerard Pique strzelił bramkę, która przypieczętowała wiktorię Barcelony na Santiago Bernabeu w stosunku 6:2. Na pomeczowej konferencji wychowanek „Dumy Katalonii” otwarcie przyznał, że wyścig o zwycięstwo w La Liga właśnie się zakończył.
– Przed meczem zawodnicy Realu dużo mówili o zwycięstwie z nami, jak gdyby byli tego pewni. Rzeczywiście, w ostatnich tygodniach osiągnęli wiele zwycięstw, ale wczorajsza porażka jest dla nich końcowym gwizdkiem w walce o mistrzostwo.
Sobotnia noc była dla Pique jedną z najwspanialszych w jego dotychczasowej karierze. Sam zawodnik przyznał jednak, że kilka miesięcy temu doświadczył jeszcze bardziej wyjątkowego uczucia.
– Najbardziej wyjątkowym momentem był dla mnie debiut w dorosłej reprezentacji Hiszpanii. Ale sobotnie zwycięstwo, odniesione w tak wspaniałym stylu, jest czymś historycznym zdarzającym się niezwykle rzadko.
Na koniec obrońca Barcelony odniósł się do rewanżowego meczu swojej drużyny z Chelsea Londyn w ramach półfinału Ligi Mistrzów, który odbędzie się już w najbliższą środę.
– Zwycięstwo z Realem dodało nam przed pojedynkiem w Londynie pewności siebie. Jesteśmy na tyle skoncentrowani, by uczynić kolejny postęp.










