Tytułem najlepszego piłkarza szóstej rundy spotkań ligi niemieckiej nagrodzony został przez nas Lukas Podolski. To właśnie urodzony w Gliwicach reprezentant Niemiec był ojcem największej niespodzianki tej kolejki – wysokiego zwycięstwa 1.FC Koeln nad Bayerem Leverkusen. Strzelając dwie bramki, walnie przyczynił się do drugiego zwycięstwa swojego zespołu w tym sezonie.
Lukas Podolski jest etatowym reprezentantem Niemiec. Mimo zaledwie 26 lat ma na swoim koncie aż 91 występów w drużynie narodowej, w których strzelił 43 bramki. Kapitan 1.FC Koeln jest wychowankiem tego zespołu, jednak nie spędził w nim całej dotychczasowej kariery. Przez trzy sezony, w latach 2006-2009, był zawodnikiem Bayernu Monachium. W drużynie „Bawarczyków” wiązano z nim wielkie nadzieje, jednak Podolski nie był w stanie ich spełnić. W 106 spotkaniach w barwach Bayernu (we wszystkich rozgrywkach) strzelił zaledwie 26 goli. Taki wynik oczywiście nie zadowalał włodarzy klubu i ci postanowili sprzedać go do klubu, z którego go pozyskali trzy sezony wcześniej (notabene za taką samą kwotę, dziesięciu milionów euro).
W obecnej drużynie „Poldi” radzi sobie zdecydowanie lepiej. W 156 meczach, w których reprezentował barwy „Kozłów” (podczas obydwu pobytów w Kolonii), aż 71 razy wpisywał się na listę strzelców. Jest symbolem klubu, jego kapitanem i największą gwiazdą. Kibice szybko wybaczyli mu trzyletni pobyt w Monachium, a on pięknie im się odpłacił, zostając najlepszym strzelcem i asystentem zespołu. W tym sezonie Podolski strzelił już trzy bramki, zaliczył tyle samo asyst i pomógł swojemu klubowi zdobyć siedem punktów w sześciu kolejkach. Koeln wygrało na wyjazdach z faworyzowanymi HSV (3:4) i Bayerem Leverkusen (1:4), a na własnym boisku potrafiło wywalczyć zaledwie jeden punkt, w meczu z 1.FC Kaiserslautern.








