Piękny sen zamieniony w koszmar


Fulham spada do Championship

3 kwietnia 2019 Piękny sen zamieniony w koszmar

Po niecałym roku gry wśród elity klub z zachodniej części Londynu wraca, skąd przyszedł. Marzenia o regularnej grze w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii trzeba odłożyć na później. Wielka bańka mydlana pękła i nie pomogły wydane setki milionów euro na transfery. 


Udostępnij na Udostępnij na

Powrót do Premier League miał być nowym, pięknym rozdziałem w historii Fulham. Dobra gra w Championship, stabilna posada trenera, wschodząca gwiazda futbolu oraz duże pieniądze na wzmocnienia – wszystko miało być receptą na sukces. Lekarstwo jednak nie zadziałało, a „The Cottagers” jako druga drużyna w tym sezonie po Huddersfield żegnają się z grą w elicie.  

Utrzymanie, a może coś więcej? 

Musimy przyznać, że letnie okienko transferowe drużyny z Londynu wyglądało imponująco i mogło napawać optymizmem sympatyków drużyny prowadzonej przez Slavisa Jokanovicia. Do klubu dołączyły rozpoznawalne nazwiska, a sprzedany nie został żaden zawodnik, którego odejście mogłoby zwiastować spadek poziomu zespołu. Jedną z najważniejszych informacji było pozostanie na Craven Cottage nastoletniej perełki – Ryana Sessegnona.

Trzon klubu został wzbogacony o takie nazwiska jak Jean Michael Seri, który jeszcze niedawno był już jedną nogą w Barcelonie, Andre Zambo Anguissa, Aleksandr Mitrović, Alfie Mawson, Ryan Babel, Havard Nordtveit, Andre Schuerrle, Lazar Marković, Calum Chambers, Sergio Rico, Luciano Vietto, Tim Fosu-Mensah i kilku innych. Na papierze wszystko wyglądało imponująco, a zapewne wielu obserwatorów Premier League przed startem sezonu przewidywało, że zespół zakończy sezon gdzieś w środku tabeli. Jednak papier przyjmuje wszystko, a boisko nie zawsze odzwierciedla nasze założenia. Pomimo posiadania indywidualności nie przełożyło się to na dobrą grę i wyniki.

Projekt zarządu zaczął się sypać, a zaufanie do trenera zmalało. Prawie trzyletnią przygodę Slavisy Jokanovicia w klubie przerwała porażka z „The Reds”. Nadszedł czas na wstrząs i ratowanie płonących planów.

Nic nie zdarza się dwa razy 

Na pomoc ściągnięty został przez Shahida Khana Claudio Ranieri. W odbudowaniu drużyny miała pomóc jego przeszłość, a w szczególności magiczna wygrana w Premier League z Leicester City w sezonie 2015/2016.

Pierwsze spotkanie pod wodzą nowego trenera mogło rozpalić iskierkę nadziei w kibicach „The Whites”. Po zaciętym spotkaniu z Southampton Włoch zainkasował trzy punkty w swoim debiucie, a zawodnicy, w których pokładana była nadzieja na sukces, błysnęli dobrą grą. W sukcesie można było się dopatrywać wspaniałego oddziaływania Ranieriego na zawodników. Magiczne umiejętności musiały jednak ustąpić zdroworozsądkowemu myśleniu. Pierwszy triumf nowego szkoleniowca przyćmiony został kolejnymi sześcioma meczami bez zwycięstwa, a wygrana nad Huddersfield niczego nie zatuszowała.

Przygoda legendarnego Claudio zakończyła się wcześniej, niż myślano. Po 17 spotkaniach na ławce trenerskiej skończyła się cierpliwość, a jak to w piłce bywa – łatwiej jest usunąć jednego trenera niż kilku zawodników. Tylko trzy zwycięstwa oraz trzy remisy nie pozwoliły na kontunuowanie pracy. Szalę goryczy przela mecz w ramach FA Cup, w którym to Fulham mierzył się z Oldham Athletic. Drużyna z 4czwartego szczebla rozgrywkowego w Anglii (League Two) pokonała 2:1 beniaminka Premier League i wyrzuciła go z rozgrywek. Krótką i bolesną przygodę byłego trenera Leicester City na Craven Cottage spuentowała drużyna Southampton – ta sama, przeciwko której udanie debiutował.  

Claudio zgodził się z moim poglądem, że zmiana na tym stanowisku leży w interesie wszystkich.Shahid Khan

Upadek giganta o glinianych nogach

Trzecim trenerem podczas trwającego sezonu został Scott Parker. Były zawodnik Fulham został postawiony w trudnej sytuacji. Gra oraz lokata w tabeli nie napawały optymizmem. Nikt też nie oczekiwał, że nowy menedżer od razu odmieni słabą grę zespołu, jednak to on musi nieść na barkach brzemię po swoich poprzednikach.

Pięć spotkań, w tym pełny komplet porażek i relegacja z Premier League. Wczorajsza porażka z Watfordem 1:4 to idealna puenta obecnego sezonu w wykonaniu „The Cottagers”. Ogromne pieniądze wydane na wzmocnienia nie pomogły w żaden sposób spełnić przedsezonowych oczekiwań, a wręcz przeciwnie – wzmogły skalę odniesionej porażki. Fulham stał się spadkowiczem, który wydał najwięcej pieniędzy na piłkarzy w poprzedzającym sezon okienku transferowym. W tej niechlubnej klasyfikacji wyprzedzili Newcastle United z sezonu 2015/2016 i liderują z kwotą 112 milionów euro. Warto wspomnieć, że w obu historycznych spadkowiczach występy zaliczał bądź zalicza Aleksandr Mitrović.

Historia zatoczyła koło, a przed Shahidem Khanem i jego współpracownikami stoi trudne wyzwanie odbudowania projektu. Skład personalny na tę chwilę powinien spokojnie pozwolić na szybki powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej, jednak czy zawodnicy o takich nazwiskach pogodzą się z grą na drugim szczeblu?

Komentarze
Użytkownik (gość) - 9 miesięcy temu

Artykuł bardzo ciekawie zbudowany
Niezmiernie przyjemnie się go czyta
Zostaję na dłużej

Odpowiedz
fanatyczka footballu (gość) - 9 miesięcy temu

Artykul jak zwykle bardzo ciekawy!
Obserwuje kariere Piotra na iGol.pl I jestem pod wrazeniem!
Precyzyjnie I na temat! Oby tak dalej!

Odpowiedz
Czytelnik (gość) - 9 miesięcy temu

Bardzo zaciekawiła mnie ten temat mimo, że nie interesuje się ligą angielską. Dobry tekst, dużo informacji, życzę powodzenia w następnych tekstach. Z przyjemnością się czyta

Odpowiedz
Gremin (gość) - 8 miesięcy temu

Bardzo fajny artykuł!
Czekam na więcej rzeczy od tego pana!

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski