Juan Mata, Santi Cazorla i Michu połączyli siły, aby uchronić ich były klub, Real Oviedo, od bankructwa. Hiszpański zespół 17 listopada miał ogłosić upadłość.
Ekipa występująca na co dzień w trzeciej lidze hiszpańskiej musiała szukać środków, które uchroniłyby ją od bankructwa. Mowa tutaj o kwocie 2 milionów euro, które zasilą klubową kasę najpóźniej 17 listopada. Wyżej wymieni zawodnicy właśnie w Realu Oviedo rozpoczynali swoją juniorską przygodę z futbolem i wszyscy zdecydowali się pomóc drużynie, która ich wychowała.
Media o całej sytuacji poinformował Michu, występujący obecnie w Swansea. Hiszpan w Realu Oviedo spędził aż szesnaście lat. – Wraz z Matą i Cazorlą kupiliśmy akcje zespołu, ale nieodpowiednia byłaby rozmowa o ich liczbie – wyznał.
– Chcieliśmy po prostu spróbować pomóc klubowi, w którym wszyscy graliśmy. Wiele osób wykupiło akcje i mam nadzieję, że to wystarczy do 17 listopada. Gospodarka w Hiszpanii jest bardzo słaba, a ekipa potrzebuje około 2 milionów euro, by przetrwać. To mój lokalny zespół, który kocham, więc mam nadzieję, że to wystarczy.
Michu głęboko wierzy, że Real Oviedo pójdzie w ślady jego nowego klubu, który przed dziesięcioma laty również znalazł się na granicy bankructwa. – Fani Swansea powinni wiedzieć, jak dużo to znaczy dla mnie i kibiców Oviedo. Pamiętam, jak czytałem historię Swansea, gdy tutaj przybyłem. Czytałem o tym, że kibice wykupili akcje klubu, gdy ten dziesięć lat temu był w tarapatach.
– Popatrz na ten zespół teraz. Jest w Premier League i wygrywa na takich stadionach jak Anfield Road. Mam nadzieję, że w przypadku Realu Oviedo będziemy świadkami podobnej reakcji.
W inicjatywę ratowania Realu Oviedo włączyli się również hiszpańscy zawodnicy. Akcje za 25 tysięcy euro wykupił między innymi gracz Atletico Madryt, Adrian. Obojętny nie pozostał także Raul Gonzalez, grający obecnie w Arabii Saudyjskiej. Były kapitan Realu Madryt jest właścicielem akcji wartych tysiąc euro. Na ratunek klubowi wyszło też wielu innych graczy, jak: Armenteros, Henok Goitom, Esteban Suarez i Paleyo. Poza tym w hiszpańskich mediach pojawiają się plotki o tym, że aż milion euro w Oviedo zainwestował kierowca Formuły 1, Fernando Alonso.










