Są takie osobistości futbolu, które nosiły w swoich sercach herb klubu i często tworzyły długi rozdział jego historii. Były częścią największych sukcesów, wznosiły puchary i do upadłego walczyły o dobro drużyny. Ich pożegnania to łzy, smutek, ale także duma z możliwości oglądania ich na boisku. Zrobiliśmy przegląd najpiękniejszych piłkarskich pożegnań ostatnich lat.
Xavi Hernandez
505 występów w barwach Barcelony, 58 goli, 29 tytułów na koncie, z szansą na kolejne dwa! Xavi Hernandez, ostatnia z grających legend Barcelony odchodzi z Camp Nou. Od dawna mówiło się, że Hiszpan prawdopodobnie odejdzie ze stolicy Katalonii, ale moment, w którym potwierdził, że odchodzi, był niespodziewany. Wydawało się, że będzie tam grać wiecznie. W miniony poniedziałek pomocnik oznajmił, że opuszcza swój ukochany klub na rzecz katarskiego Al-Saad. Po oficjalnym komunikacie świat futbolu życzył Katalończykowi szczęścia w nowej przygodzie. Razem z wyrazami uznania pojawiła się też nuta smutku. – Będziemy za tobą tęsknić, Xavi – powiedział Sergio Ramos, jeden z największych boiskowych rywali piłkarza „Dumy Katalonii”. Prezes Barcelony, Josep Maria Bartomeu, nadał Xaviemu tytuł najlepszego pomocnika w historii klubu. Myślę, że każdy potwierdzi, że nie są to słowa na wyrost, wypowiedziane ze względu na okoliczności.
https://www.youtube.com/watch?v=YS_nIo4IhL4
Ostatnim meczem Xaviego będzie finał Ligi Mistrzów w Berlinie, ale już teraz fani oddali hołd pomocnikowi. W ostatnim spotkaniu przeciwko Deportivo, zremisowanym przez „Barcę” 2:2, kibice pożegnali się z graczem, który dotychczasową karierę (17 lat gry) poświęcił tylko Barcelonie. Końcowy wynik nie był wymarzony, ale atmosfera wokół meczu była godna pożegnania prawdziwej legendy klubu. W Barcelonie dobiegła końca era Xaviego Hernandeza.
Steven Gerrard
Ten sezon przyniósł kolejną stratę dla europejskiego, konkretnie angielskiego, futbolu. Liverpool żegna swojego kapitana Stevena Gerrarda. Pomocnik swoją decyzję ogłosił już w styczniu, ale w sobotę 16 maja rozegrał ostatni mecz na Anfield Road. Anglik to w pewnym sensie tragiczna postać. Pamiętamy poprzedni sezon, kiedy Liverpool był najbliżej tytułu mistrza Anglii od lat. Gdy „The Reds” byli już na ostatniej prostej prowadzącej do tytułu, to właśnie błąd kapitana zaprzepaścił marzenia o zdobyciu mistrzostwa. W barwach Liverpoolu zdobył m.in. puchar Ligi Mistrzów, Superpuchar Europy i dwa Puchary Anglii.












