Na zakończenie szóstej kolejki T-Mobile Ekstraklasy Piast Gliwice podejmie Wisłę Kraków. Poniedziałkowe spotkanie pokaże, czy beniaminek podtrzyma znakomitą serię zwycięstw, czy też brutalnie przerwie ją walcząca o uzyskanie dobrej formy Wisła Kraków. Ewentualne zwycięstwo Piasta zrówna go liczbą punktów z drugą w tabeli Legią.
Gliwiczanie bardzo słabo rozpoczęli obecną kampanię ligową. W dwóch pierwszych meczach przegrali u siebie z Górnikiem Zabrze 1:2 i na wyjeździe z Zagłębiem Lubin, również w takim samym stosunku. Jednak w kolejnych spotkaniach „Piastunki” odniosły komplet zwycięstw. W ostatniej kolejce pewnie pokonały Jagiellonię Tomasza Hajty na jej terenie 2:0. Szczególnie dobrze prezentuje się formacja obronna z bramkarzem Trelą na czele. W dobrej formie jest również napastnik Piasta, Wojciech Kędziora, który sądzi, że z Wisłą Piast może powalczyć o zwycięstwo: – Teraz jest wyśmienita okazja, żeby pokonać Wisłę. Zdecydowanie to będzie naszym celem, ale nie może to nas zdekoncentrować. Bo to wciąż jest bardzo niebezpieczny rywal – mówi Kędziora.

Piast ma o dwa strzelone gole więcej i tyle samo straconych mniej w stosunku do Wisły. Mimo tego Kędziora docenia klasę rywala: – Mimo że statystyki na razie mamy lepsze, nie można w żadnym wypadku powiedzieć, że Piast będzie faworytem. Podchodzimy do rywala z należytym szacunkiem, który sobie przez lata wypracował – dodaje.
Opiekun gliwiczan, Marcin Brosz, prawdopodobnie ponownie postawi na sprawdzoną i zwycięską jedenastkę, a nawet osiemnastkę. Strzelec gola w meczu z Legią – Fernando Cuerda – jeszcze nie wydaje się być gotowy do gry od pierwszego gwizdka sędziego. Nie jest w optymalnej formie fizycznej. Marokańczyk El Mehdi Sidqy, choć z Legią zagrał przyzwoicie, to nie pokazał, że jest lepszy od grającego na boku obrony Oleksego czy Zbozienia. Do nieobecnych wciąż możemy zaliczyć Urbana, Lisowskiego, Świerczoka i Docekala, który znów pauzował przez ostatni tydzień z powodu kontuzji.
Wisła Kraków gra w kratkę. W pierwszym meczu sezonu pokonała GKS Bełchatów 2:1, następnie zremisowała z Podbeskidziem 1:1, a w kolejnych dwóch meczach doznała porażki. Lepsze od krakowian okazały się drużyny Polonii i Pogoni. Dopiero w ostatniej kolejce przyszło zwycięstwo z Lechią Gdańsk 1:0.
O poniedziałkowym rywalu wypowiedział się trener Wisły Michał Probierz: – W meczu z Piastem musimy być bardziej zdyscyplinowani, wykorzystywać swoje szanse i zdecydowanie lepiej grać w ofensywie – powiedział. – Widziałem na żywo Piasta w meczu z Legią. Uważam, że to ciekawy zespół. Dobrze znam trenera Brosza, nawet często byliśmy razem w pokoju, gdy graliśmy w Górniku. Zdaję sobie sprawę, że nastawi zespół bojowo. Mimo że dziewięciu zawodników Piasta z podstawowego składu nie grało, zaprezentowali całkiem ciekawą piłkę z Legią – zakończył Probierz.










