W ostatnim spotkaniu 22. Kolejki T-Mobile Ekstraklasy Piast Gliwice na własnym stadionie podejmie Lecha Poznań. Dla obu drużyn będzie to niezwykle ważne spotkanie. Beniaminek z Gliwic w przypadku zwycięstwa wyląduje na „pudle”. „Kolejorz” natomiast wciąż ma szansę na doścignięcie liderującej Legii, więc porażka na Śląsku nie wchodzi w grę. Zapowiada się niezwykle emocjonujący mecz.
Piast Gliwice jest największym zaskoczeniem obecnych rozgrywek. Podopieczni trenera Brosza nie przegrali od pięciu spotkań, zdobywając w tym czasie 11 punktów. W ostatniej kolejce „Piastunki” w dobrym stylu pokonały 2:1 Wisłę Kraków na jej obiekcie. W podtrzymanie dobrej serii i zdobycie kolejnych punktów wierzą zawodnicy Piasta: – Bardzo byśmy tego chcieli. Balon będzie na pewno bardzo napompowany, bo jesteśmy wysoko w tabeli i wszyscy będą oczekiwać cudów. My podchodzimy do tego spokojnie, ponieważ najważniejsze to zagrać jak najlepiej z Lechem. Trzeba trochę tonować nastroje odnośnie pucharów. Będziemy walczyć o zwycięstwo, ale poznaniacy pokazują dobrą piłkę, a my musimy się temu przeciwstawić – powiedział obrońca beniaminka ekstraklasy, Damian Zbozień.

Trener Brosz nie będzie miał większych problemów ze skompletowaniem optymalnej jedenastki. Ciągle kontuzjowani są Kędziora oraz Świerczok, a Matras zawieszony jest za nadmiar żółtych kartek. Do składu wraca natomiast bramkarz Trela, który w meczu z Wisłą pauzował za czerwoną kartkę. Do treningów z drużyną wrócił też Alvaro Jurago, który przechodził długą rehabilitację, ale jego występ w meczu z Lechem z oczywistych względów jest wykluczony.
Lech Poznań jako jedyna drużyna może jeszcze realnie zagrozić Legii w walce o mistrzostwo kraju. Lechici robią to bardzo skutecznie, ponieważ wpadki zdarzają im się naprawdę rzadko. W rundzie jesiennej zespół trenera Rumaka tylko raz doznał goryczy porażki. „Kolejorz” na własnym stadionie uległ Polonii Warszawa 0:1. W ostatniej kolejce poznaniacy wysoko odprawili gości z Gdańska, aplikując im cztery bramki, tracąc przy tym dwa gole. W obecnym sezonie Lech Poznań w meczach wyjazdowych na 11 spotkań przegrał tylko raz. W pozostałych zdobył komplet punktów. Apetytu na 11. zwycięstwo nie ukrywa trener Rumak: – Dzięki temu może być to mecz podobający się kibicom. My będziemy atakować, przeciwnik również się nie zamknie i będzie chciał zdobywać bramki, bo gra u siebie.
Szkoleniowiec lechitów nie ukrywa, że podoba mu się gra Piasta: – Myślę, że Piast zasługuje na to miejsce. Szczególnie w ostatnich meczach widać taki duch zespołu. Jeżeli jest to dobrze zorganizowany i solidny zespół, który potrafi się podnieść, gdy pierwszy straci bramkę. Zdanie trenera podziela również Marcin Kamiński, obrońca Lecha:












