28 goli w dziewięciu spotkaniach – to bilans 1. kolejki holenderskiej Eredivisie. W swoich pierwszych meczac, nie zawiedli najwięksi faworyci do tytułu, czyli zespoły PSV oraz Ajaksu, które wygrały swoje spotkania. Bolesnej porażki doznał za to Feyenoord, który po słabej grze uległ ekipie Zwolle. Zapraszamy na podsumowanie weekendu w Holandii.
Łatwa przeprawa na otwarcie sezonu
Jako pierwsi na ligowe boiska wybiegli piłkarze Ajaksu oraz Rody. Nie trudno było wskazać faworyta tego spotkania; w piątkowy wieczór nie zawiódł swoich kibiców. Podopieczni Franka de Boera w mecz włożyli minimalny nakład sił, a i tak pewnie wygrali. Ajax nie forsował tempa, piłkarze grali powoli, ale w odpowiednim momencie potrafili przyśpieszyć, tak aby zadać nokautujący cios. Roda nie miała żadnych argumentów, aby w jakikolwiek sposób odpowiedzieć amsterdamczykom. Formę drużyny z Kerkrade najlepiej podsumowuje przestrzelony karny przez Wijana Pluima. Jeśli drużyna Filipa Kurto będzie grać tak dalej, kolejny sezon spędzi na zapleczu Eredivisie. O tym meczu pisaliśmy więcej tutaj.
Zwycięskie PSV
PSV Eindhoven pokonało Ado, jednak gra podopiecznych Phillipa Cocu jak na razie pozostawia wiele do życzenia. Mecz został rozstrzygnięty już w pierwszej połowie. Po 33. minutach goście z Eindhoven prowadzili już 3:0. Co prawda jeszcze przed przerwą Dany Holla strzelił dla Ado bramkę, jednak wynik pozostał niezagrożony już do końca spotkania. Druga część nie przyniosła nam wiele emocji, jednak w ostatniej minucie gospodarze zmniejszyli rozmiary porażki do jednej bramki. Gra PSV na chwilę obecną nie powala na kolana, jednak należy pamiętać, że zespół w tym sezonie rozegrał dwa spotkania i oba wygrał. Z biegiem czasu Bakkali i Depay nabiorą więcej pewności siebie i gra ofensywna będzie wyglądać jeszcze lepiej. Niestety Przemysław Tytoń nie załapał się do pierwszej jedenastki i cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych.
Słaba postawa Feyenoordu
Największym zawodem tej kolejki jest na pewno postawa Feyenoordu Rotterdam. Drużyna „Portowców” była zdecydowanym faworytem spotkania przeciwko Zwolle, jednak podopieczni Ronalda Koemana na boisku nie pokazali kompletni nic i zasłużenie przegrali. W pierwszej połowie spotkania oba zespołu nie stworzyły sobie żadnych dogodnych sytuacji, za to druga część meczu w pełni wynagrodziła kibicom nudę w pierwszych 45. minutach. Feyenoord może żałować, że wypożyczył Guyona Fernandeza do Zwolle, ponieważ to właśnie on pogrążył swój były zespół, strzelając zwycięską bramkę. Cały mecz rozegrał Mateusz Klich, który był jednym z lepszych piłkarzy na boisku. Więcej o tym spotkaniu pisaliśmy tutaj.
W pozostałych spotkaniach warto zwrócić uwagę na rezultat meczu Heerenveen a AZ. Drużyna z Alkmaar przed tygodniem dzielnie stawiała opór Ajaksowi w meczu o Superpuchar, a teraz zdecydowanie uległa podopiecznym Marco van Bastena. Po raz kolejny formą błysnął Alfread Finnbogason, który strzelił dwie bramki. To głównie w Islandczyku należy upatrywać zdecydowanego kandydata do zdobycia najlepszego strzelca Eredivisie.










