Espanyol Barcelona pokonał na własnym boisku Racing Santander 3:1. Goście wyszli na prowadzenie po golu Stuaniego. Do przerwy gospodarzom udało się jednak zdobyć dwie bramki. Ich strzelcami byli Verdu i Coutinho. W drugiej części spotkania grający w przewadze Espanyol dołożył jeszcze jedno trafienie. Wynik podwyższył obrońca Hector Moreno.
Od początku spotkania bardziej aktywnym zespołem byli gospodarze. Gracze Espanyolu stosowali pressing na połowie gości, Racing miał duże kłopoty z rozgrywaniem piłki. Gdy wydawało się, że piłkarze z Barcelony w pełni kontrolują wydarzenia na boisku, bramkę zdobyli goście. Lewą stroną uciekł Adrian, który precyzyjnym podaniem obsłużył Christiana Stuaniego. Napastnik Racingu nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Broniący się przed spadkiem goście dość niespodziewanie objęli prowadzenie w 11. minucie spotkania.
Po stracie bramki obraz gry nie uległ zmianie. Nadal stroną przeważającą byli piłkarze Mauricio Pochettino. Zaledwie kwadrans po starcie gola Espanyol zdołał wyrównać. Najaktywniejsi zawodnicy na boisku, Sergio Garcia i Joan Verdu, przeprowadzili bardzo składną akcję. Podawał ten pierwszy, a kapitalnego gola zdobył kapitan gospodarzy. Bramkarz Racingu, Tono Rodriguez, skapitulował po raz pierwszy. Zaledwie sześć minut później było już 2:1. Do niedokładnie wybitej piłki dopadł Coutinho, który precyzyjnym strzałem zdobył drugiego gola.
Końcówka pierwszej połowy spotkania stała pod znakiem nieustannych ataków gospodarzy. Espanyol przeważał w każdym elemencie gry, oddając w pierwszej części meczu dziesięć strzałów na bramkę rywala. Pomimo wielu okazji do podwyższenia wynik nie uległ zmianie. Piłkarze Pochettino w pełni zasłużenie prowadzili z przedostatnią drużyną La Liga.
Po gwizdku odważniej zaatakowali goście. Jednak w 52. minucie Racing znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Po głupim faulu na Verdu drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał pomocnik Racingu, Marcos Gullon. Espanyol przez 40 minut grał w przewadze jednego zawodnika. Sytuacja ta nie spowodowała jednak miażdżącej dominacji gospodarzy. Wręcz przeciwnie, mecz zrobił się nudny, a graczom z Barcelony grało się jakby trudniej w przewadze liczebnej.
Piłkarze Pochetino grali bardzo niedokładnie. Ich akcje z reguły kończyły się już na 20. metrze przed bramką Racingu. Dziesięć minut przed końcem spotkania gospodarzom udało się podwyższyć wynik. Asystą popisał się doskonale dysponowany Coutinho, a bramkę głową zdobył Hector Moreno. Racing był na łopatkach.
Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie. Espanyol pewnie pokonał walczący o utrzymanie Racing. Goście grali prawie całą drugą połowę w osłabieniu, co tylko ułatwiło sprawę gospodarzom.










